Wyprawa po próchnicę zakończyła się tak, że próchnicy nie kupiłam, za to mam parzydło Sparkles. Fanką parzydeł nie jestem, ale to jest nawet ok. Znacie? Macie?
Przy okazji, w szkółce widziałam ładne controversy Variegata po 315 zł. Taka sama sztuka stoi w moim tajnym źródełku po 115 zł, gdyby ktoś chciał
Jolu, przeważnie sadzę do gruntu, ale zdarza się, że czasowo umieszczam w doniczce, którą dołuję w ziemi. Ja w pierwszym roku niczym nie zasilam róż. Mają budować system korzeniowy. Obficie podlewam Rosahumusem, który jest dobrym ukorzeniaczem.
Nie ma tego zlego, u mnie tez dopiero roze zaczely wiec My mozemy sie jeszcze nimi nacieszyc.
Gosia wspominala o rozach Rojewskiego. Zrobily sie moimi ulubionymi. Tez kupilam Wspomnienie Lata i dobralam teraz Hermione Granger czekam na dostawe. Mam tez inne i czekam na pojawienie sie.
Co do wielkosci nowej rabaty - jest niezla, co do ksztaltu - bardziej bym zlagodziła ten dziobek troche. Ale na zywo pewnie widzisz to lepiej. I tak szok, ze zaczelas w tym roku
Graby dostały do towarzystwa w tym roku bodziszki Rozanne, zobaczymy jak będą sobie radzić. Jeden grab jest jakiś chudy tak samo jak jedna hortensja co roku coraz biedniejsza.
I takie tamy. Zadowolona jestem z hortensji przy ścianie garażu, pięknie się wyzbierały w porównaniu do zeszłego roku.
W zeszłym roku hortensje bukietowe miały już wielkie kwiatostany, w tym roku dopiero zawiązują pąki. U Was też tak jest?
Z pozytywów na odmianę
Podoba się mi róża Lemon Rokoko, na żywo jest bardziej limonkowo-biała, na zdjęciu bardziej wpada w maślany odcień. Ładnie trzyma kwiat, nie opada.
Rozkręca się też Peach Melba posadzona przy murze.