Wczoraj do wieczora sadziłam i sypałam korę. Prawie cały przyszły żywopłot gotowy, czekam tylko na dostawę kilku choin. Zostawiłam im miejsce. Żywopłot będzie mieszany, nieregularny, trochę cisów, choina kanadyjska i graby.
Zrobiłam jakieś 15 metrów, część już miałam wcześniej ogarniętą. Docelowo chcę wykorzystać deski jako obrzeże. Póki co tylko położyłam je jako ciężarki, żeby kartony mi nie fruwały.
U mnie we wrześniu zeszłego roku liście wyglądały tragicznie. Na początku lekko brązowe, a potem się wykruszały. Zastosowałam oprysk przeciwgrzybowy i pomogło raczej, bo nowe listki wyglądają w porządku.
Mało prawdopodobne, może miskanty się tak bardzo rozrosły? Pędy wyglądają na takie, co zechcą kwitnąć Skalnice też bardzo lubię, ale hm, mam takie z tych trudniejszych w uprawie
Kwitnie sangwinaria, zaskakująco na tym stanowisku na skarpie, czyli mniej wilgotnym, najobficiej. Nie jest to dobry rok dla kwitnienia, ledwie zakwitła, a już zaczyna się osypywać. Ale cieszy
Żeby nie bać się ciąć. Moja miała długi i łysy przewodnik, a na górze "gniazdo". Teraz na tej łysej części są już gałązki, a góra dalej gęsta i z masą szyszek.
A może to wina warunków. Drzewo ma sucho i wydaje mnóstwo szyszek, czyli nasion.
Co to za roślina o srebrzystych, pierzastych liściach? Jakaś kokorycz?
Bardzo mi się podoba Twój zestaw białych tulipanów, też bym się na takie skusiła. No i zakupy drzewek, intensywnie zaczynasz wiosnę Babciowania zazdroszczę
Basia - no bardzo ładny oczar Aż mnie skręca, że on nie mój a Kasi-pestki
Tulipanki botaniczne to moja nadzieja
Jola - wszystko już wiem, cieszę się razem z Tobą
Gosia-Polon - super-hiper to może nie, ale zagraniczne - tak Te pomyłki biedronkowe mnie do szału doprowadzały.... No i ten brak kwitnienia w kolejnych latach
Wszystko z tych holenderskich z ziemi wylazło - pierwszy plus.
Tulipany, te posadzone w słonecznej miejscówce - zaraz powinny kwitnąć, te w cienistych zakątkach się ociągają, ale nie mam pretensji bo kwiecień jest u nas mega słaby - jak nie będzie pomyłek to będzie drugi plus, bardzo duży
Jak za rok też zakwitną to odtrąbię pełen sukces
Jestem zdziwiona tym rodkiem. Ale może w kącie mu cieplej?
To Cheer. Obok rozkwitł już Calsap.
A poza tym jeszcze tylko będą kwitły te dwa przed domem. One są niezawodne.
Pozostałe 4 to bidy. 2 musze zabrać spod sosny bo wyglądają strasznie
No niestety nie wszystko możemy mieć.
U mnie na przykład nie chca wcale rosnąć leśne rosliny.
Sangwiwarię próbowałam 2 razy.
Po raz kolejny skusiłam się na trójlista. Nie wiem po co. Pewnie nie pokaże się w przyszłym roku.
Za to hiacyntu rozrastają sie rewelacyjnie.
Posadziłam 3,4 sztuki, a mam już tyle.
Lucy, to raczej do Joli na szkolenie. Jej sa bardziej posłuszne. Mój jak tylko może to zwiewa.
Ja specjalnie dałam obrożę, żeby kot nie wisiał na drzewie, tylko w razie potrzeby uwolnił sie z pułapki.
Nie kupiłam jeszcze. Cały czas w koszyku.
Ciągle się zastanawiam
Dzisiaj pracowita sobota w ogrodzie.
Nareszcie zrobiłam porządek z kompostem. Udało się zmieścić wszystkie worki z resztkami z ogrodu, które stały od miesiąca.
Zapomniałam tylko podlac kompostownik.
Susza straszna.
Wypieliłam tylny ogród.
I przy okazji poprzesadzałam kilka roślin.
Teraz trzeba będzie pamiętać, gdzie co posadziłam, żeby nie zapomnieć podlać
Jutro jak pogoda pozwoli zajmę się przodem.
Musze wkopać wąż w trawnik, żeby połączyć 2 rabaty do podlewania. No i pielenie. Urok braku utwardzonego przedpłocia. Masa mleczy i innych chwastów, które się sieją na potęgę.
Powinnam się także zająć wycinaniem bluszczu, ale odsuwam to ciągle. Aż się poję tej roboty.
Asiu, bardzo ładna jest ta donicach i śliczny kolor pelargoni. Ja też sadziłam bratki i zaskoczyła mnie wielkość kwiatów. W tym roku są duże.
Asiu, czy Ty zajmujesz się tymi rabatami osiedlowymi ?
Jeszcze zapytam Cię o Ballerinę, gdzie ją posadziłaś ?
Dziś miałem tylko chwilę na ogród. Przyciąłem forsycje i magnolię Alexandrina. Teraz tak patrzę ostro pojechałem z cięciem
Ale... miała same długie i nierozgałęzione gałązki. Pędy dziwnie układały się w płaszczyźnie i w kierunku wschód-zachód, jakby ktoś sznurkiem ponaciągał. Wyciąłem też dolne gałęzie, bo tu wolę wyżej "koronę".
W sumie patrzyłem gdzie są dwa pąki i tam przycinałem. Mam nadzieję, że teraz magnolia nabierze objętości.