Ula, jeszcze niczym nie pryskałam. Sąsiadka mi mówiła, że na mszyce stosuje wodę z octem, a na choroby grzybowe drożdże.
Muszę poszukać przepisów w internecie.
Ula, wadziłam, że Twoje borówki amerykańskie obrodziły na bogato. U mnie też będzie co podjadać.
I jeszcze raz tratwa chłopaków oraz styropian. Butelek teraz mało więc będzie styropian.
Chłopcy dopiero za tydzień będą kończyli tratwę. Więc będzie chwilowo u mnie.