Żywopłocik z derenia cieszy mnie najbardziej, bo w końcu wszystkie krzaczki mają taką samą wysokość. Na samym początku ogrodowania okazało się, że dwa krzaki są inne niż pozostałe, musiałam dokupywać nowe i czekać aż się wyrównają. Strasznie długo to trwało.
O ile dobrze pamiętam początkowo nie byłaś zadowolona z dereniowego żywopłotu a on tak ładnie dorósł.
Nie masz problemu z siewkami, chwastami w żwirku? W mojej żwirowej ścieżce ciągle coś się sieje, co jakiś czas muszę pielić i mnie to denerwuje.
Joku w żwirku wychodzi mi mało chwastów, poza tym łatwo się z niego wyrywają, szczególnie tam gdzie mam grubą warstwę kamienia. Jedynie na ścieżce do ogniska mam ich więcej, bo tam mniej kamienia.
Najbardziej męczę się z rabatą trawiasta pod oknem. Co roku ma tam mnóstwo szczawika. Nie mogę sobie z nim poradzić. Dziś pryskałam go octem. Ale nie mogę pryskać tam gdzie są inne rośliny. W tym roku jeszcze się rozsiał jak byłam na 3 tygodniowych wakacjach. Mam go już nawet w Red Baronie.
U mnie też pojawiał się znikąd szczawik w warzywniku. Zdołałem pokonać. Ale gorzej było w kawałku trawy i chwastów u sąsiada. Tam to było dużo, też usuwałem i spokój. A najgorsze jest, że nagle w zrębce się pojawia, jakby to nasionko ze zrębką przywędrowało. Wcześniej tu nie spotykałem szczawika.
Szczawik chyba z wiatrem wędruje bo też mi się pojawił a go nie miałam. Na razie wygrywam ale wredny jest. Czasem się maskuje kolorem w korze i dopiero żółte kwiatki widać .