Wymyśliłam że jak chce adoptować koty i pieski to niech adoptuje. Studia trudne a po nich nie ma lekko, jak się mordować to z sensem. Więc zamiast leczyć zwierzątka miała leczyć ludzi.jak połowa jej klasy. Na medycynę dostały się tylko 3 osoby, do Łodzi - tam gdzie jej mówiłam żeby nie składała. Heh
Chyba nie wyjdzie z tym.
Teraz już nic nie zrobię. Co gadałam to gadałam. Nie wiadomo czy byłaby szczęśliwa, ani czy te studia by w ogóle skończyła. Nie popierałam tego też dlatego bo najlepsze są we Wrocławiu. A nie chciałam żeby szła do Wrocławia. Hahahaha a na to wygląda że skończy we Wrocławiu tylko że na jakichś randomowym kierunku… a dostała się na tą wymarzoną kiedyś weterynarię, ale nie złożyła papierów bo już nie chciała na nie iść…
Heh
Mi mama powiedziała że jak już się dostałam na SGH to powinnam tam iść bo to znak

więc mimo strachu przed Warszawą - poszłam. Jeszcze bardziej bałam się Frankfurtu i studiowania po niemiecku i mieszkania w Niemczech. I w sumie żałuję bo może by mi to wyszło na zdrowie?
Gdzieś kiedyś przeczytałam że wybory które nas rozwijają to te które nas trochę przerażają. Bez strachu i niewiadomej nie ma pójścia naprzód.
Gosia paczka spakowana, jutro do Ciebie jedzie koło 7mej

mam nadzieję dzień później u Ciebie.
Poszukam przepisu na ciasto i wkleję. zamierzam iść na skróty bo blaty bezowe mam. Tylko masa orzechowa i gotowe

może połowę zrobię tak a połowę z bitą śmietaną i jagodami