pestka56 napisał(a)
Pada, ale ciągle mało. Ziemia całą wodę łyka.

A dębom nie możesz dać tej mieszanki,którą Bogdzia dla Rhododendronów stosowała? Bardzo skuteczna właśnie w przypadku zbyt małej kwasowosci chlorozy.




Kasiu tydzień temu podałam do listnie i czekam na rezultaty.

Rozmawiałam z AI co począć więc poradziła. Odkopać trochę ziemi dostac się do korzenia i zasypać torfem i podlac żelazem "Sequestrene" taka nazwa handlową. Podobno dobrze wpływa na korzenie. Przykryć kora.
Być może korzenie miały i maja bardzo zasadowa ziemię głębiej i już z ziemi nie pobierają żadnych minerałów do wzrostu. Najszybciej to przez liście zrobić oprysk właśnie mikstura Bogdzi. Więc zrobiłam oprysk.

Nie wiem czy pisałam EM w 2024 roku wczesną wiosną posiał wapno na trawnik i to wapno spłynęło albo i podsypal te dęby wapnem. Cholera go wie. A dęby muszą mieć pH powyżej 4,5.
Widzisz taki mądry teraz ja z drabiny wszystkie pryskam. Na szczęście mam opryskiwacz akumulatorowy z długa lanca dostaje na sam szczyt. Na górę liści i pod spodem. Teraz pojadę to będzie 2 tygodnie i opryskam drugi raz.

Mówię ci jestem tak wkurzona bo trawnik najważniejszy a ja się teraz morduje z dębami.