Juzia zgadzam się

Medycynę wybrała sama - no to się nie dostała. A wszystko inne było zapasowe.
Z drugiej strony jakby naprawdę chciała to by przystała na rok czy dwa zaocznych. Albo poprawianie matury za rok

Więc chyba nie do końca jest przekonana.

Może tak miało być? Może jeszcze wymyśli coś w ciągu tego pierwszego roku? Może jeszcze się dostanie do Rzeszowa? Poczekamy, zobaczymy. Czasu się nie cofnie a słów rzuconych na wiatr nie odwoła.

Gosia nie ma sprawy przynajmniej dziś w sloikach nie siedzę hihi