Ja bym zlikwidowała to kółko i romb A zrobiła dwa przesunięte względem siebie kwadraty, żeby pasowały do reszty linii prostych w ogrodzie
Rabata po drugiej stronie ścieżki piękna, lekka i delikatna
Mirka, jak już pisałam - wypróbowałam rok temu dziesiątki (a może i setki opcji). Wybór został dokonany. Już nie zastanawiam się nad aranżacją przestrzeni w tym miejscu.
Bieżąca rozkminka wynikała jedynie z braku chęci naprawiania trawnika przy łezce.
A koła mam jak najbardziej w ogrodzie, w jednej części ogrodu są niemal wyłącznie koła .
Nie zawsze czytamy wypowiedzi skierowane do danej osoby, znam to .
A co do decyzji - no bo ja wiem?
Nie zawsze wiem, ale raczej nie działam przesadnie spontanicznie, więc decyzje mam przemyślane. W przypadku suchego trawnika przy łezce akurat zadziałałam szybko, ale to dobrze, bo od razu zobaczyłam, że to złe rozwiązanie. A darń i tak musi być zdjęta przed wymianą ziemi pod sianie trawy. Zatem - szczęśliwe zakończenie
A wczoraj zaczęłam obsadzać koło pod dębami. Rośliny się naczekały, 3 pęcherznice wysuszyły część liści (ach to pilnowanie doniczek!).
I okazało się - pierwszy raz w mojej ogrodowej karierze, że kupiłam za dużo roślin . Fajne uczucie
Nie skończone i zdjęcie wieczorne, ale już zaczyna się dziać .
O! A ja u Ciebie w tym samym czasie
Dziękuję, jeszcze trzy pęcherznice do posadzenia, sadzonki seslerii i niezapominajek tu i ówdzie, kartony, kora i będzie finisz .
Zmieniłam plany na dzisiejsze "po robocie", by dokończyć duże koło, a tu pada.
Fajnie, ogród nie był taki zielony od kilku lat. Jednocześnie poproszę czasem przerwę od tego dobra .
Poprosiłam i dostałam . W chwili, gdy wychodziłam z roboty przestało padać (a padało kilka godzin) i wyszło słońce .
A zatem skończyłam obsadzać koło pod dębami. Jestem zadowolona .
I jeszcze z bliska pęcherznica Magic Ball, która mnie zachwyca swoją urodą