Magnolio, jakże miło Cię widzieć

Właśnie niedawno odnalazłam relację z Twego ogrodu. Pięknie masz, będę wracać do tych zdjęć. A mój nowy po takich lekturach mam ochotę zaorać ( w międzyczasie Jankosia opublikowała swoje chmurki-trawki).
Tess, dawno Cię nie widziałam/czytałam. Co słychać nad Rozlewiskiem? Bo w Gąszczu pewnie błysk

Jak sadziłam kopytnik ( pozyskany z zaprzyjaźnionego ogrodu, w którym rośnie jak chwast ) to oczywiście myślałam o Tobie.
Te donice już zimowały na zewnątrz. Żadna nie pękła, kupowałam je z dobrego źródła dobre piętnaście lat temu.
Nadal brakuje mi czasu na zimowe dekoracje, niestety.
Kwiatków już jak na lekarstwo, to zostawiam dla Was to