A dziś ponieważ lało i tulipanów w gruncie z rana się nie dało sadzić, to zrobiłam objazd giełdy, sklepów ogr. w pobliżu.
Przecen za bardzo nie było, ale w dość dobrych cenach zadobyłam prymulki fioletowe i granatowe, floksa cudnie bladoróżowego, ostróżkę w brudnym z kolei różu, kilka tawułek Chocolate Shogun no i miskanty, bo widać, jak się przebarwiają.
Nie wiem, zależy jakiej wielkości, jakiej średnicy i co chcesz osiągnąć, czy są w rzędzie, czy przesunięte. Jak posadzisz, tak będzie dobrze, aby się nie stykały i miały miejsce na rozrośnięcie.
To chyba najtrudniejsze pytanie jakie mi zadano...
Kochana było tak:
Kupiłam nasiona koniczyny czerwonej i białej i kilka większych opakowań kwiatów polnych - jakiś mix, do tego dokupiłam torebki z nasionami roślin dwuletnich.....i jak zaczęły wschodzić , moja babcia wszystkie rośliny , które koniczyną nie były wyplewiła w ciągu tygodnia Poszła tylko łobodę wyrywać, a że się nie znała to wyrywała jak leci....
W kolejnych sezonach dosiewałam ponownie rośliny kwitnące dwuletnie: goździki brodate, ostróżki, niezapominajki, stokrotki i ponownie tylko już z małych torebek rośliny łąkowe, takie z marketu kupione plus kwitnące zioła. Jesienią w kolejnym sezonie dosypałam nasiona zebrane z maków polnych i chabrów i rozrzuciłam wszystkie ścięte na rabatach byliny, żeby się w łące wysypały.
I dopiero w zeszłym sezonie coś było już widać. Zeszłej jesieni dosadziłam słoneczniczki szorstkie, piwonie, rudbekie. W tym sezonie dosadzam astry jesienne, Abiko dała mi kosmosy, mam nadzieję, że się wysieją.
Trawy typu mietlica i inne same przyszły z wiatrem z ugoru sąsiada.Dosadziliśmy też wierzbówkę kiprzycę, bo mi sama do ogrodu przyszła.
Łąka jeszcze nie wygląda tak jakbym sobie wymarzyła, ale w tym sezonie już radość była Ostatnio dosadziłam łubiny, i różę parkową, pracuję nad tym by mieć w niej werbenę patagońską na letnie kwitnienie i do jesiennych astrów przeciągnąć , ale nie wiem czy się uda
Mam nadzieję, że pomogłam choć trochę...jakby co to w przyszłym sezonie mogę spróbować pozbierać nasiona z mojej łąki i Ci podaruję
Iglaki karłowe odmiany na pewno nic nie zniszczą. Poza tym można zakopać membranę, czy jakieś krawężniki itp. Cis ma drobne korzenie. Jakbyś go formowała, to nie będzie się zbytnio rozrastał.