teraz tak wyglądają przylaszczki, zbiorą się w najbliższych tyg i zaczną kwitnąć, a listki ładne puszczą po kwitnieniu dopiero.
jak będziesz miała wapno to sypnij im odrobinkę
Gabrysiu, mam nadzieje ze przezimowała... zima była łaskawa.... dołem jest zielona. Parę stron wczesniej chyba zdjecia zamieściłam.
Magnolia, hacone posadze tak jak radzisz, aby kłoskami sie lekko stykały. Tam, gdzie juz posadzone to jest 50 cm odstępu - będzie tak czy jeszcze zwiększyć odległość?
Między miłorzebami jest 1 m a do żywopłociku-łuku z bukszpana jakies 3,20 m (zdjęcie w nastepnym poscie).
Tu myślałam o Morning Light między miłorzęby - uważasz że za wąsko? Mogłabym jeszcze trochę wysunąć te miłorzęby do przodu żeby miskanty miały więcej miejsca.. bo z przodu miałam jeszcze dodać zawilce Honorine jobert, przed miskanty...
Magnolia czyli ścieżkę radzisz od razu robić juz przy zakładniu trawnika? dobrze zrozumiałam?
ziemi juz nawozić nie będę jedynie piasku dla rozluźnienia dam i glebozgryzarką pod\jadę całość a wcześniej niestety Randap.
Trochę jakby się wydłużyło ostatnio, cofnęliśmy się do etapu warunków zabudowy a ja znowu z moją ulubioną panią urzędniczką co tydzień rozmawiam. Panie lubią jak dzwonię
A już myślałam, że przeszliśmy w naszym urzędzie z I piętra na III piętro. A III piętro obsługuje Mąż i jego urok osobisty. Nieodparty (a na III p. też panie )
Ogrodowo to się nie mam kiedy na działeczce zrealizować a ta aż woła, przekop mnie, ach przekop...!
zamiata, śnieg,śnieżek, prawie szron, kurz latem, deszcz- porządna dziewczyna. I grabi nam drogę gruntową przy swojej posesji- aż głupio na nią wjeżdżać.
Ona jest kochana, naprawdę.
Tyle że ma małe ADHD mimo swoich lat, a do tego nigdy nie miała dzieci, więc nie może zrozumieć wielu rzeczy. Jest życzliwa.