Ewuś! pochwalę jeszcze raz okiennice i ich kolor, bo już kilka razy robiłam podejście, a nie pamiętam czy skutecznie teraz nadrobiłam kilkanascie stron u Ciebie i popodziwiałam boskie te Twoje przetaczniki!! moje mają wybujałe świeczki póki co - myślałam, że będą takie na te 10 cm załóżmy, a one już mają te kwiatostany na co najmniej 20-25cm i trochę jestem zaskoczona
Z kolei takie różowe jakie mam to się zamączniakowały i mimo dawnego cięcia nie chcą powtórzyć kwitnienia.. cóż, pewnie za słabe są.
Twój miskant Memory przepiękny, fajnie, że tak dużo kwiatostanów wypuścił
Miskant pierwsza klasa. Mam nadzieję że mój pójdzie w ślady kolegi. Na razie jest jeszcze lekko czerwony w pióropuszu.
Dziękuję miło mi, że pamiętałaś.
W L cebulki, i w B drugi rzut był a nawet trzeci. Są moje piękne Salmon Parrot. Polecam
Miskant Adagio prezentuje się bardzo okazale, jak na miskanta o średniej wielkości . Za nim jest młoda limka i aż się zastanawiam, czy jej stamtąd nie zabrać . Zaczekam do przyszłego sezonu, może weźmie sobie te dysproporcje limka do serca
Wróciłam . I własnego ogrodu nie poznaję ... Porosło wszystko na maxa, nie tylko zielsko.
Na dzień dobry ruszyłam z opryskami - dziś RT 3ml/l roztworu. Tu i ówdzie pojawił się mączniak, nie chcę by się rozlazł po całości. Róże lekko podgryzione przez gąsieniczki - usunęłam mechanicznie i opryskałam. Rozdeptałam parę brązowych "golasów" (bleee, paskudne są...). Zrobiłam wizję lokalną w temacie żywopłotu. No roboty po kokardy . Nie ma to-tamto, trzeba zrobić listę z punkcikami i zacząć je odhaczać .
Na razie pierwszy z listy - miskant Red Cloud dla Iwony.
No nie jest jakoś nachalnie czerwony, ale to może być wina rozproszonego światła przedpołudniem. Zobaczę pod wieczór.
A widok ogólny na busz - voila:
Dużo spalonego przez słońce, dużo spłowiałego. Trzeba ciąć
I jeszcze jedno - sprawa absolutnie pozaogrodowa, ale bardzo ważna. Sprawdźcie, czy wasi bliscy (zwłaszcza starsi) są przygotowani na kontakt z hakerami - naciągaczami. Wydaje się, że jest to trąbione w mediach na okrągło, że wszyscy wiedzą, a potem nagle okazuje się, że dranie znów kogoś obrobili . Teraz na tapecie jest policjant walczący z hakerami . Właśnie przerabiam to na własnej rodzinie
własnie nie mam pojęcia jaka to jest odmiana, ale jest niesamowity i nie wiem czy czasem mi się nie powysiewał, ale sadzonki dopiero rosną, więc trzeba poczekać.
Ten u mnie rosnie z jakieś o qurcze juz bedzie z 5 lat i chyba nie zniszczalny, bo mój pies namietnie go gryzie i szarpie jak zaczyna odbijac na wiosnę, bo ma takie szorstkie i szersze odrosty - ale daje radę i mu chyba służy
Na początek: na pewno bym powiększyła rabatę i nadała jej prostokątny kształt, zgodnie z inspiracjami.
Andżelika dobry kierunek tutaj poddała z zakręceniem rabaty dookoła domu. Tylko robienie całej rabaty w żwirze (zwłaszcza w cieniu, za domem) jest bez sensu, więc podzieliłabym ją na część wyżwirowaną i część bez żwiru.
Co do nasadzeń, to tak jak Toszka mówiła: w żwirze lepiej się sprawdzają nasadzenia bardzo luźne, swobodnie porozrzucane z roślin niewymagających.
Tutaj znalazłam kilka inspiracji: https://pl.pinterest.com/pin/285486063864290099/ https://pl.pinterest.com/pin/285486063862321142/ https://pl.pinterest.com/pin/285486063862525613/?nic=1
Jeszcze był taki fajny ogród w kamieniołomach, ale nie mogę znaleźć.
Z tego wszystkiego co masz, zostawiłabym kulki danikowe i tego wysokiego jałowca (on w dobrym miejscu rośnie - zasłoni trochę tą rynnę).
Płożących jałowców w ogóle nie umiem zakomponować, wszelkie żółte trzmieliny i tuje aurea nie pasują mi kolorystycznie, berberysy też nie za bardzo.
Dodałabym traw dla zwiewności (Toszka niech się wypowie, czy miskant i rozplenice mają szanse w takich warunkach czy od razu stawiać na trzcinniki i stipy) i jakiś kwiatek dla koloru (pasuje mi lawenda).
Na pniu proponowałabym palibina zamiast hortensji (warunki niesprzyjające) czy cisa (drogo i za dużo iglaków).
Najpierw doprecyzuję rejon, bo 70 km od morza, może być wzdłuż całego pasu morskiego, województwo pomorskie, powiat Bytów już wiecie dokładniej, może więcej uda się ustalić w sprawie doboru roślin.
Odnośnie obsadzenia tej rabaty tak kurczowo się jej trzymam i cisnę żeby ją zmienić bo nie mogę już na nią patrzeć jak codziennie przechodzę obok albo siedzę na tarasie to aż mnie to denerwuje, naciapane różnych gatunków po dwie sztuki
Co to ogrodu bardzo podoba mi się ogród Renatki Jak "ożywić" mój szmaragdowy ogród oraz Joli Lawendowy zawrót głowy - oczywiście nie obrażając pozostałych w tym samym typie, może jeszcze na nie po prostu nie trafiłam
Wymieniłam te dwa, żeby zobrazować o co mniej więcej mi chodzi. Chciałabym proste rabaty, nie różnokolorowe, najlepiej odcienie zieleni, bieli i różu.
We wcześniejszych wypocinach wspominałam, że mam już wypolbrukowany taras i zrobioną wiatę grillową także tych elementów już nie zmienię.
Na wiosnę będziemy robić ogrodzenie i mam też pewien pomysł na rabatę przy ogrodzeniu od strony wjazdu, południe.
Platany, trawy, może wokół platana kwadratowy żywopłocik z bukszpanu?
Mam pewien zamysł, wiem mniej więcej co bym chciała a czego nie ale ciężko mi to sobie wyobrazić, rozplanować i zgrać w spójną całość, żeby wszystko do siebie pasowało.
Odnośnie rabaty z platanem mam też kilka dylematów, czy zrobić miskanta podsadzonego wrzosem, dalej platana w obwodce z bukszpanu i tak na zmianę czy np miskant, platan podsadzomy horkami....
Przy płocie myślałam o zywoplocie z laurowisni, jako tło dla platanow. Najpierw chciałam bez niczego ale myślę że jak trawy bądź horki jeszcze nie puszcza nowych gałązek to będzie tak łyso.
W rogu działki chciałabym rabate coś na wzór Joli rabaty że ściana wodna. Chodzi mi o kształt, kulki cisowe lub bulszpanowe itp. Tylko zamiast ściany chce huśtawkę
Tyle o moich wymyslach, teraz czekam na odpowiedź, już się boję
Tak to prawda Memory piękny u mnie też kwitnie początki, ale Rosi jeszcze piękniejszy widziałam. Miałam go kupić, ale wstrzymuje się dopiero w przyszłym roku zresztą tez szybko rośnie.
Może go dorwę w szkółkach ładnie się przebarwia.
Memory kupiłam w zeszłym roku bardzo dorodny i w tym roku utworzył duża kępę.
Co zauważyłam, że szybko opadały mu z liści nie wiem jak to napisać zalążki nasienne, i nie miał mięsnych pióropuszow ale może był młody.
Zobaczę w tym roku jak to będzie.
Brama z Giganteusa ogromna, wiesz ja się trochę boję tych miskantów, jeden mi rośnie gdzieś na dole ogrodu i tak sobie króluje swoim majestatem
Mozga tworzy duże połacie, ładna ta twoja mozga
Moje niedzielne nabytki:
- Hortensja bukietowa 'Limelight' - wyciapałam jałowiec, obok już rosną Limki więc uzupełnię lukę tą samą odmianą
- Miskant olbrzymi 'Lottum' - na moje oko to 'Aligator', posadzę przy zakątku leśnym, siedząc na huśtawce będę wsłuchiwać się w szelest trawy, dodatkowo w przyszłości będzie pełnić funkcję parawanu - tam już na wietrze furgocze kora z brzozy, będzie ciekawy duet
Memory ładny, zwiewny i dekoracyjny, ale na rynku jest jeszcze jedna nowość która go przebija wielkością białych kwiatostanów zawisających na 2,5 metra.
Miskant Rosi.
Iwonko, jaki nowy avatarek!!! Jak dziewczynka kilkunastoletnia na nim wyglądasz!! Super
Może masz rację, w końcy cukrowe rosną sporo ponad 2 metry, to taki Memory przed nim złagodzi to koloseum
Posadziłam cały szpaler 9 szt miskantów Giganteusów ale coś straszliwie wolno się zbierają, a może i dobrze, bo chyba im przyjdzie jednak zmiana miejsca zamieszkania. Boję się ich gabarytów i wsadzę na końcu działki, za przystankiem autobusowym. I tam też będę mogły do woli rosnąc i pokładać się jesienią.
Heh whiskacz do plewienia to aż strach się bać co ja bym nawywijała bo mam okrutnie słaba głowę. Na studiach znajomi śmiali się, że jak Ewka wpada na imprezę to wystarczy jej dać powąchać butelkę a już jest zakręcona Niestey teraz, podobnie ja u Ciebie, alkohol działa na mnie nasennie
Matko Iwonka, ale mi polukrowałaś, uwierz, że się zaczerwieniłam naprawdę, ale mi miło!!! Kochana jesteś i bardzo podnosisz na duchu, że jednak choć namiastka tego Pieta Oudolfa wyjdzie mi w gaiku brzozowym
Wczoraj rozpoczęłam metamorfozę tego miejsca od wyfryzowania doorenbosków, były bardzo szerokie u podstawy, bardzo dużo gałęzi i zajmowały sporo miejsca, że na byliny prawie nic nie zostawało, to je ostro wydepilowałam, że tylko białe pieńki gołe zostałya gałązki i liście dużo wyżej. Nawet mi się dwie trafiły ładne wielopniowe, to je też wygoliłam i teraz pieńki super błyszczą w słońcu. Wcześniej tylko zielone liście było widać i te nie dawało to fajnego efektu.
Nagle otworzyła się przestrzeń i miejsce na kwiatki
Może dzisiaj zacznę coś sadzić, powyrywam część czarnuszki, która bardzo zarosła ten teren, od razu powysiewam a część nasion popakuję do torebek na zapas na wydanie potrzebującym Wsadzę rdesty, odętki, perovskie, ożanki, stipy, szałwie, naparstnice. Werbeny i firletki już są. Misz masz