Marku, cudnie to zrobiłeś
Kanciki, bukszpany, trawnik w soskonałym stanie...
No i róże. Róże masz przecudne
Zazdroszczę Ci ich,. ale tak pozytywnie, niech pięknie rosną
Ewa, ja mam tylko jeszcze jedną wątpliwość (bożeszsz, ja sie skłądam z samych wątpliwości...)
Masz całkiem spory ogród, jednak wydaje mi się że te angielskie ogrody są większe, to i skala tych rabat jakby większa, o jejku, no, o propozje mi chodzi.
Czy to się da ładnie wyeksponować na takiej powierzchni?
Daj tutaj ten cudnościowy link
No Tessi, musi się dać.. !
a jak się nie da to będę kombinować dalej.. tak naprawdę to powierzchnia okołotarasowa mnie męczy.. tzn. kształt rabat koło tarasu - wklęsły, półwklęsły, podzielić jakoś...?
Tereniu ja też myślę że to kanie ale nigdy ich nie zbieram na wszelki wypadek. Rzeczywiście jak masz koty to karmienie ptaków jest stresujace dla obydwu stron.A moje kanie dziś wyglądają już tak:
Nie wiem co ja zrobiłam że treśc pisaną przez Terenię tak powiększyło i pogrubiło. Trudno.
Elu, jaki ładne zdjęcia robisz
No, kwiatuchy też piękne
Czy z winoroślą cos robisz? Mam nad Rozlewiskiem i nijak sobie poradzic z nią nie mogę, prawie nie owocuje, masy zielonej kupa, rozłazi się po rabatach okolicznych. chyba wyrzucę.
nie tylko mężów, nas też, jak czasami na coś robimy wielkie oczy z zachwytu, przerażenia i złości, bo wszystkie te emocje są, bo ogród to zaczarowana kraina
Wieloletnie? To super
Kwiatuszki takie niewielkie i niepozorne, ale dużo, to efekt jest i kwitnie kiedy już wiele roślin nie kwitnie.
Fajne.
Zaraz sobie nazwę przekopiuję do mojego wątku, bo do Rozlewiska będzie pasować jak ulał
Ewa, ja mam tylko jeszcze jedną wątpliwość (bożeszsz, ja sie skłądam z samych wątpliwości...)
Masz całkiem spory ogród, jednak wydaje mi się że te angielskie ogrody są większe, to i skala tych rabat jakby większa, o jejku, no, o propozje mi chodzi.
Czy to się da ładnie wyeksponować na takiej powierzchni?
system niepartyjny też jest zagrożeniem, ponieważ zawiązanie klubu wyborcó i na czele listy usytuwanie kandydata o wysokiej pozycji finansowej, może grozić złamaniem demokracji, korupcją, kumoterstwem, nepotyzmem itd,;
Jakoś wydaje mi sie, że korupcja, nepotyzm i kumoterstwo ma większe szanse tam, gdzie pieniędzy brak...
Ale w tym przypadku problem jest taki, że bogaty kandydat może po prostu kupić głosy, co jest oczywistym złamaniem zasad i ducha demokracji. A poza tym, u podstaw tej dyskusji nie leżał problem wyborów parlamentarnych, ale wpływu ludzi na to, co robią władze lokalne czyli samorządy, a to jest całkiem inna bajka. Choć oczywiście związek z systemem partyjnym ma. Ja po prostu uważam, że władza jest bezkarna wszędzie tam, gdzie ludzie uważają że nie mają na nią żadnego wpływu. Jeśli tak uważają, to tak jest! Trzeba przestać tak uważać, bo to nie jest prawda! Ludzie nie mają wpływu na władzę w państwach totalitarnych, a nie demokratycznych!
Oj, generalnie to ja często zaglądam, choć nie zawsze piszę, bo najczęsciej nie wiem, co mądrego mogłabym dodać lub wtrącić
A te zaległosci to przez weekend takie się porobiły 4 dni bez netu i człek poza burtą
Iza , jako stała bywalczyni na pokojach Marzenki (czy też Madżenki, ja wolisz), nie powinnaś mieć problemu. Przecież tam to dopiero się człowiek połapać nie może jak przez kilka godzin zaśpi. U mnie to mały pikuś w porównaniu
tys prowda ... mówiąc słowami serialowego bohatera ... zaspanie u ani ASC ... Irenki czy Madżenki i wielu wielu innych wybaczcie nie wymienię ... eliminuje człowieka z literackich wieczorów ... za to ubarwia forumowe życie ...
No. I dlatego przeczytałam tylko/aż od 282 strony, bardziej wstecz nie idę!
Miałam kupić rubrum, ale zniechęcilo mnie to, że nie zimuje. A to zimowanie w garażu to ryzykoiwna sprawa. Raz się uda, raz nie. A i stawiać tych doniczek nie ma gdzie, to królestwo M. przecież
Ale to Twoje takie ładne, że mam poczucie, że złą decyzję podjęłam...
Ależ Wy się znacie na różach, szacun Pojęcia o nich nie mam, bo ich nie mam, ale w przeciwieństwie do Gabik, choć też się ich boję - będę je mieć
Witaj Tess! Rzadko wpadasz to i dużo się nagryzmoliło Przechowywanie to zawsze upierdliwe jest, ale czasem człowiek się złamie. A na różach to ja się nie znam, ale staram się poznać I fajnie, że chcesz je mieć , bo to wielka frajda
Marta, ja już tu byłam wielokrotnie lae nie pamietam, czy się witałam. Wiec dla pewnosci dygam nóżka i mówię dzień dobry
Sprowadza mnie otóż to, co napisałas u Irenki:
Irenko,piękne żurawki kupiłaś,właśnie obwódki z nich najbardziej mnie kręcą.Mogę spytac o całkiem przyziemną sprawę,po ile w twoich stronach są,bo u Szmita po 15 zł,a ja kupuje u siebie po 10 zł.Przy większej ilości to spora róznica,o ile ktoś liczy pieniądz.
Odpowiem za Irenkę. W naszym centrum ogrodniczym najdroższe żurawki są po 8,50 w doniczkach 1,5 l i niektóre w nieco mniejszych, ale i tak są duże. To są ceny detaliczne. Oczywiście przy większych ilościach są uwzględniane rabaty. Najtańsze żurawki (te same rozmiary) czyli np. odm 'Palace Purple', 'Melting Fire' i 'Marvelous Marble' są po 5 zł.
W związku z powyższym zapytowywuję - kiedy ja, mieszkanka centralnej Polski, będę mogła to u Ciebie nabyć? Bez przyjeżdzania przez pół Polski?
Czyli - kiedy i czy rusza sprzedaż internetowa? Bo wóble ćwierkają, że planujesz
Czy ogród angielski z nutą romantyzmu zakłada istnienie murków z łupka?
Pytam, bo za namową moich koleżanek z Ogrodowiska (z naciskiem na MOICH) mój Jędrula chce taki ogród mieć u siebie. Wiejski ogród angielski mu się marzy