Mój azyl na wichrowym wzgórzu
22:03, 06 lip 2020
Będzie murek oporowy, aby zniwelować spadek i nawiązać do rabaty bylinowej w kręgu. Okazuje się, że pokłady kamienia, który używaliśmy wcześniej chyba się skończyły. Ale po kilku telefonach okazuje się, że są jeszcze na Słowacji ostatnie 4 palety. Zamawiamy jedną. Pozostaje jeszcze zdobyć 10 mb kostki. Coś mamy u siebie, resztę zdobywam w różnych miejscach. Muszę wykorzystać 3 różne. Kamień eM przywozi. Rozładowujemy ręcznie. Okazuje się, że to końcówka i w związku z tym,że ostatnio dużo padało to jest cały z błota. Dochodzi więc dodatkowa robota z myciem. W piątek przyjeżdża siostra. Niestety pogoda nie dopisuje i pada, ale nie jesteśmy z cukru i myjemy. Siostra z synem pakują na taczki, wywozimy na łąkę przed domem, rozkładamy na paletach a ja myję karcherem. Pakujemy na taczki, syn zwozi na dół i rozkładamy. Zwozimy też kostkę.