Ela, dzięki za fotkę. Przez poprzednie 129 stron toczyła się dyskusja, jak wyglądają te jaja i czy na pewno nie nawóz, a teraz już nie ma wątpliwości. Bardzo mi pomogłaś.
Mam go z wysiewu w plastikowym pojemniczku. Siewki podzieliłam na kępki i powtykałam w różne miejsca. Straszono mnie, że bardzo się rozłazi, ale u siebie tego nie dostrzegam. Może dlatego, że ścinam go, kiedy kwiatki zaczynają zasychać.
Jest wdzięcznym dopełnieniem traw, róż, przetaczników, jeżówek, firletek. Bardzo go lubię. Teraz dopiero się rozkręca.
Ja też pryskam raz w miesiącu a może nawet częściej. Wczoraj pryskałam a teraz leje jak z cebra No na brak wody w tym sezonie nie ma co narzekać
Nic, trzeba będzie powtórzyć
Wreszcie trochę pogody. A teraz pada deszcz. Polatałam po ogrodzie. Kupiłam w Obiku zmarnowane lawendy za 2,99 zł. Ciekawe czy da się je uratować. Jutro je posadzę. Ogród rośnie .
No dobra HELP!! Pastwię się nad moim Gienkiem. Chciałam bo już powoli rozbierać z tych liści od dołu na modlę tych wielopiennych pięknych parasolowatych drzewek, ale mam obawy czy jie posuwam się za daleko... ciąć wyżej, czy na razie zostawić?