To tu- to tam- łopatkę mam !
21:51, 01 cze 2020
Pogodę w maju miałyśmy podobną.
Z wysiewami warzyw udało mi się wstrzelić w okna pogodowe. Wszystko ładnie rośnie. Z ostatnich wysiewów nie widać jeszcze cukinii. Wsadzę nasionka jeszcze raz. Profilaktycznie.
Za upałami nie tęsknię. Pasuje mi temperatura do 24 stopni. W ubiegłych latach praktycznie nie było wiosny. Zaraz po przedwiośniu nadchodziły upały, a wraz z nimi susza. Pamiętam, że już w maju wszystko kwitło i zastanawiałam się, co będzie kwitło w czerwcu.
Cieszą mnie majowe opady, bo po większych roślinach widać było, że te susze sprzed dwóch lat, sprzed roku i tegoroczna wpłynęły na ich ogólną kondycję. Przyrosty są mniejsze, a kwitnienie skromniejsze.
W tym sezonie zostawiłam kłosy owsicy wieczniezielonej. Wprowadzają nieco zwiewności wśród rosnących tu sztywności.
Wewnątrz kwitną rodki.
A na brzegu żurawki.
Naparstnice rozpoczynają pokaz swoich wdzięków.
A stipa zaczyna świecić. Idzie lato.
Wokół tarasu robi się gęsto i kolorowo. Jeszcze tylko trzeba znaleźć czas na pobujanie się na hamaczku.


