Aga chciałam,ale eM nie chciał -marudził,że komary itp....więc chociaż takie mam jak mi się sprawdzą ,to jeszcze przy placyku sobie 3 zrobię
trochę dziś tam podosadzałam i obfociłam z każdej strony
teraz roślinki wodne muszę dokupić
patrz ,jakie za chwilkę będzie szaleństwo -jeśli mszyce nie zeżrą
Buziaki
Gosiu cieszy mnie to ,że tyle się udało zrobić -zostało mi takie drobne przesadzanki ,kanty i na ten sezon koniec prac ….
narobiłam się masakrycznie -ale teraz w końcu zacznę dopieszczać szczegóły ,biżuteria ,donice i inne pierdółki
Musisz koniecznie wpaść na kawkę ,to na żywo zobaczysz ,że jeszcze nie jest tak na tip top jak u Ciebie
tu poprzesadzałam krwawniki i leżą ….ciekawe ,czy do rana wstaną
i trochę kadru z części zrobionej ,coby jakieś ładniejsze zdjęcia wrzucić -busz ,ale ja tak lubię
Daria magia fotek
rozwijam się -masz rację ….już wiem co i jak chcę mieć,lubię busz ,gęste nasadzenia ,byliny i dużo kolorów -to mnie cieszy po prostu …
dziś dopieszczałam nową oczkową -z poziomicą wkopywałam te kasty ,ale pod ciężarem wody trochę są nierówno-będę musiała poprawić jeszcze ….ale to dopiero jesienią -skarpa jest świeżym nasypem i jeszcze pracuje ….
chciałam większe oczko zrobić ,ale eM kręcił nosem -że komary itp....więc zrobiłam małe hihi….jeszcze brakuje roślin wodnych ,kory ,kantów ,trawnika ….ale to są już drobiazgi ….
cieszę się ,że Ci się podoba
a co będę robić hmmm ,mam jeszcze takie drobne prace do skończenia ….
i synowi obiecałam bezobsługową rabatę zrobić ….
Buziaki
Agatka pewnie ,że lepiej jest posadzić i nie zmieniać ….ale ja jestem wzrokowcem i póki mi nie gra ,to zmieniam do skutku pozostałe rabaty też zmieniały się przez te 3 lata nie raz i nie dwa ,ale teraz w końcu jestem z nich zadowolona ….
tą brzozowo-jarząbkową uwielbiam ,chociaż nie umiem jej dobrych fotek zrobić
ta z inversami też już nic nie zmieniam ( jedynie nadmiary przesadzam )
skarpa rodkowa mocno kolorowa -tak jak lubię -krótko cieszy -później jest stonowana
Buziaki
Każdą z tych rabat widzę z okien. Cienistą i piwoniowo/różaną z okien salonu i tarasu, długie z 3 okien w wykuszu, hortensjową z kuchni.
Chciałam, aby o każdej porze roku było coś, co przyciągnie wzrok. Sporo jest zimozielonych. Jesień jest najuboższa w przebarwienia.
Donice... cała historia zbierane od lat. Dla Ciebie może konewki
i lejki
naczynia do bonzai
i takie coś, wczoraj molestowałam aparat
Grzesiu podobną altanę do mojej można kupić za trochę więcej niż 2 tys. zł w marketach budowlanych.
Ja kiedyś też podziwiałam w innych ogrodach orliki, na szczęście mam je już u siebie i cieszę oczy ich fantazyjnymi kształtami. Cieszę się, ze Ci się u mnie podoba.
A tu próba wpasowania hortensji za ambrowca. Cześć rabaty jeszcze nie wypielona i kilka roślin w przechowalniku.
Czarne doniczki to hortensje, czerwone to dereń świdwa Midwinterfire fire, czarna doniczka do góry nogami to planowany miskant ml. Z przodu będą jeszcze tawuły japońskie, które muszę przesadzić ze skarpy.
Widać coś? To widok w zbliżeniu z tarasu.
I stojąc na wprost
Poproszono mnie o pomoc w odnowieniu rabaty. Fajnie było by wykorzystać rośliny, które mamy do dyspozycji.
Od narożnika do bramy jest 2 m. Szerokość rabaty tak by było proporcjonalnie.
Jak widać jest to miejsce z rurą gazową, skrzynka do zasłonięcia. Właściciele nie chcą tutaj żywopłotu. Stanowisko słoneczne.
Moja propozycja jest taka: w rogu krzewuszka cudowna, która już rośnie (róż), obok w tle miskant (biało - zielony). Przed nim grupa liliowców (pomarańcz) do krzewuszki. Na przodzie pas lawendy (fiolet) i opcjonalnie obwódka z bukszpanu. Wszystkie te rośliny mamy.
Co myślicie?
Czy korzenie miskanta nie są zagrożeniem dla gazociągu? Czy może posadzić go w donicy?
W tym roku bodziszek korzeniasty prawie się spotka z kocimiętką
A tu dowód na to, że ten bodziszek nie jest niezniszczalny, w zeszłym roku go przypaliło od strony południowo-zachodniej, muszę go stąd zabrać zanim się zrobi znowu gorąco
I przywrotniki potwory u boku szałwi mikrusa
Ogólny widok na "frontową", która czeka na zmiany. Bodziszki kantabryjskie szykują się do kwitnienia, proszę udawać, że chwastów nie ma Pięciorniki na obwódce albo częściowo uschły, albo je zmroziło.
Cóż... tydzień do ulgowych nie należał Ale już za nami, ufff
Od warzywnika zaczęłam moje ogrodniczkowanie. Inaczej się nie dało
Szałwia
Teoretycznie wieloletnia, ale nie w naszych okolicznościach przyrody. Trzeba zrobić sadzonki albo kupić nowe. Ja zrobiłam jedno i drugie
Już nie wyobrażam sobie mojego ogrodu bez niej