Kreska na wywczasach czyli po raz pierwszy w plenerze - pojechaliśmy na wycieczkę samochodem. Przy ognisku piekliśmy kiełbaski, a Kreska miała zaciszne miejsce w łóżeczku.
Najważniejsze, że nie odczuwa bólu. Fakt, że ktoś ją porzucił i że z takiego powodu, wywołuje u mnie uczucie obrzydzenia do tego ktosia. Myślę jednak, że tak jak dobro wraca do człowieka, zło podobnie. Tego się trzymam. Co roku obserwujemy, jak przybywa nam nagle psów na wsi w okresie wakacyjnym. Piękne, zadbane (domowe), ze złamanym sercem. To plaga.
Nasz pies również wybrał męża na przewodnika stada, ale to do mnie się przytula
Od trzech dni przeglądam forum. Ogród jak marzenie, chyba bym z niego nie wyszła.
Bardzo podoba mi się ta donica na ostatnich dwóch zdjęciach. Można wiedzieć co jest w niej posadzone? Dziękuję, pozdrawiam i gratuluję
Ta propozycja Moniki jest świetna. Kulki można zrobić w wszystkiego, nawet z jaśminowca. Kwestia aby każdą roślinę (krzew mam na mysli) przycinać. Nawet w sześcian. Niekoniecznie w kulkę.
Podstawą jest dobre, żyzne podłoże. Ale jeśli już rosną (np. w piachu) i źle przyrastają - można nawozić, od maja. Muszą rozpocząć wegetację. Kompostem jak najbardziej wtedy ściółkować.
Każdy termin jest dobry jeśli masz automatyczne nawadnianie. Bo można ustawić zraszanie krótkie ale kilkakrotne. A jeśli pracujesz i nie będzie komu zraszać - to jak Kokesz napisała - będzie przesychać.