Ogród Joanny i Andrzeja od podstaw
20:04, 11 lip 2026
Iza,
niewiele się rozglądałam bo troszkę zmęczyła mnie podróż. Czasami tak bywa
To co zauważyłam to bardzo duży wybór klonów palmowych, różne odmiany.
Byliny w zasadzie ciągle te same i jakieś przebrane, wymęczone słońcem i ostatnimi opadami.
Zaciekawił mnie indygowiec himalajski, okazały kwitnący egzemplarz w całkiem dobrej cenie.
A na koniec przy kasie wpadła mi w oczy róża 'Viridiflora'. Cudowna zielona piękność.
Gdyby nie deszcz który nagle się pojawił pewnie bym troszkę pobuszowała, a tak trzeba było się szybko zwijać.
niewiele się rozglądałam bo troszkę zmęczyła mnie podróż. Czasami tak bywa
To co zauważyłam to bardzo duży wybór klonów palmowych, różne odmiany.
Byliny w zasadzie ciągle te same i jakieś przebrane, wymęczone słońcem i ostatnimi opadami.
Zaciekawił mnie indygowiec himalajski, okazały kwitnący egzemplarz w całkiem dobrej cenie.
A na koniec przy kasie wpadła mi w oczy róża 'Viridiflora'. Cudowna zielona piękność.
Gdyby nie deszcz który nagle się pojawił pewnie bym troszkę pobuszowała, a tak trzeba było się szybko zwijać.