Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogród Basi i Romka

Pokaż wątki Pokaż posty

Ogród Basi i Romka

Basieksp 10:29, 01 gru 2023


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 9812
A dziś na ptasią stołówkę, poza wróblami, mazurkami i sikorkami, zawitały dwie sójki wiem, że one potrafią się trochę rządzić, ale u mnie to rzadki gość, także ucieszyłam się z takiego widoku jutro wolne, zobaczę kto tam w ciągu dnia rządzi bo w tygodniu to tylko, rano szybko dosypuję karmę, wracam jak jest ciemno. Zdjęcia robioneprzez okno, trochę mało wyraźne
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka *** Wizytówka
Dorota321 18:19, 01 gru 2023


Dołączył: 28 wrz 2021
Posty: 842
Też lubię obserwować ptaki, u mnie zwykle sikorki bo najczęściej w karmnikach lądują potłuczone orzechy.
____________________
W moim małym ogródeczku cz. II ***W moim małym ogródeczku cz.I
antracyt 19:21, 01 gru 2023


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 11256
Chyba ten aspekt "zimowania" lubię w ogrodzie najbardziej. Dokarmianie i podglądanie ptaków działa wyjątkowo terapeutycznie - uspokaja i poprawia nastrój
____________________
Zuzanna Zieleń, drewno i antracyt , Ogród wakacyjny
Basieksp 11:24, 02 gru 2023


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 9812
Dorota321 napisał(a)
Też lubię obserwować ptaki, u mnie zwykle sikorki bo najczęściej w karmnikach lądują potłuczone orzechy.


No właśnie u mnie też, głównie sikorki, wróble i mazurki dziś podglądam i żaden inny ptak narazie się nie zjawił, tak jakby wiedziały, że je podglądam
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka *** Wizytówka
Basieksp 11:29, 02 gru 2023


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 9812
antracyt napisał(a)
Chyba ten aspekt "zimowania" lubię w ogrodzie najbardziej. Dokarmianie i podglądanie ptaków działa wyjątkowo terapeutycznie - uspokaja i poprawia nastrój


Też bardzo lubię je podglądać uwijają się przy tym karmiku, chwila i mają pusto, tak cały czas to im nie dosypuję, tylko rano, potem dosypuję jeszcze trochę, ale im ciągle mało
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka *** Wizytówka
Gruszka_na_w... 13:05, 02 gru 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 21388
Z psiej zabawy z bałwanem mocno się uśmiałam.
Mnie dziwi w ogrodzie brak dzwońców. Jeszcze dwa sezony wstecz było ich przy karmniku mnóstwo, a teraz nie ma ani jednego.
____________________
Hania-To tu- to tam-łopatkę mam! "Przyjemność ma się do szczęścia mniej więcej tak, jak drzewo do ogrodu; nie ma ogrodu bez drzew, ale drzewa, nawet w wielkiej ilości, nie stanowią jeszcze ogrodu." ~ Władysław Tatarkiewicz
antracyt 13:39, 02 gru 2023


Dołączył: 15 maj 2019
Posty: 11256
Haniu, a nie zmniejszyły/zmieniły się wokół Ciebie otwarte tereny? U mnie dzwońce chmarami przy polach latają, do karmników zaglądają, ale zdecydowanie preferują jedzenie z terenów polnych i łąkowych. Za to zniknęły ulubione raniuszki.
____________________
Zuzanna Zieleń, drewno i antracyt , Ogród wakacyjny
Alija 19:29, 02 gru 2023


Dołączył: 04 sty 2021
Posty: 8371
Ja też dokarmiam ptaki, uwielbiam je obserwować przy karmnikach, mam karmniki przed domem, za domem i w lasku nad stawem.
Dzwońce widziałam u nas kilka razy w życiu , nie każdej zimy się pojawiają, raniuszków nie było nigdy, najwięcej jest sikorek wszelakiej maści i mazurków, są też kosy, kowaliki (bardzo się z nich cieszę, bo nie każdej zimy są), zięby, dzikie gołębie, czasem trafi się sójka albo dzięcioł.
____________________
Podkarpacie AlicjaZacisze Alicji
Basieksp 19:32, 02 gru 2023


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 9812
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)
Z psiej zabawy z bałwanem mocno się uśmiałam.
Mnie dziwi w ogrodzie brak dzwońców. Jeszcze dwa sezony wstecz było ich przy karmniku mnóstwo, a teraz nie ma ani jednego.


U mnie dwońce to tylko raz widziałam, może jak mnie nie ma to coś się dzieje, bo rano im sypie i jadę do pracy. Dziś cały dzień zaglądałam i jest dużo sikorek, wróble, mazurki, jeden kos ale na ogniku nie w karmiku i gołębie. I to wszystko. Ale i tak jest fajnie je podglądać
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka *** Wizytówka
Basieksp 19:36, 02 gru 2023


Dołączył: 24 maj 2019
Posty: 9812
antracyt napisał(a)
Haniu, a nie zmniejszyły/zmieniły się wokół Ciebie otwarte tereny? U mnie dzwońce chmarami przy polach latają, do karmników zaglądają, ale zdecydowanie preferują jedzenie z terenów polnych i łąkowych. Za to zniknęły ulubione raniuszki.


A, widzisz, u nas jest obok łąka, dalej pola, mało różnych drzew tak w bezpośrednim sąsiedztwie, z drugiej strony domy, ulica, pewnie dlatego mało różnych ptaków. Ale sąsiad ma za płotem papuszki, często je u nas w ogrodzie słychać, tak przyjemnie dla ucha
____________________
Basiek *** Ogród Basi i Romka *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies