anabuko1
19:04, 01 lip 2026
Dołączył: 28 gru 2013
Posty: 24732
Hanusiu, przeczytałam i uśmiecham się od ucha do ucha
„Taki staw to bajka!” — prawda. Ale Pani beczka 200l to już w ogóle magia realizmu magicznego!
Bo co z tego, że bez tafli wody na hektar? Jest życie. Są historie. Są „denaci” — zając i jeżyk — którzy przypominają, że ogród to nie tylko dla nas.
I jest to mądre przykrycie. Bezpieczeństwo przede wszystkim.
A to co się dzieje wokół beczki... to czysty teatr!
Bodziszki od Joli rozpychają się łokciami — klasyka. Jak są w ogrodzie, to rządzą.
Liliowce nie dają się w ciemię bić, zapuściły korzenie i trzymają pozycję. Spryciule
Rudbekia lśniąca od drugiej Joli ze Szczecina — podziwiam. Też nie ustępuje.
I ten pojedynek na drugiej rabacie: śliwa wiśniowa,. juka . róże, wilczomlecz od Joli spod Gdańska Kto wygrał? Na razie juka z 3 pędami kwiatowymi ? Ale „róża z Biedronki” pewnie jeszcze pokaże pazur.
Uwielbiam to: „O konkurs ogrodowy rywalizują każdy w swoim czasie”. Ranniki i krokusy otwierają sezon, chryzantemy i marcinki zamykają. I wszystko pomiędzy.
Masz rację: Każdy ogród ma swoje plusy. Trzeba tylko zwolnić biegi i usiąść na stołeczku pod cienistym drzewem.
I podglądać tę rywalizację. Bo to jest najlepsze kino.
Dziękuję za ten wpis. Za poczucie humoru i za to, że ogród u ciebie żyje, nawet jeśli to „tylko” beczka.
Pozdrawiam z mojego stawu — może kiedyś zamienimy się sadzonkami?
Będzie mapa Ogridziczych darów większa