Dziś wyprodukowałam 8 worków gałęzi i liści do wywiezienia.
Ogarnięte mam dwie (malutkie) rabaty.
Skarpy nie dotykałam i jej połowa wygląda jak sąsiednia, opuszczona od lat, działka.
Jezeli kuedykolwiek jeszcze będę miała nowy ogródek, przysięgam, rabata będxie max 20m2...
Też się zarzekam, że jakby nowy ogródek, to tylko max kilkadziesiąt metrów, he he
Co to jest 8 worków do wywiezienia
Fajnie się czyta wątek, trochę bliskie mi tematy, bo też dzielę czas na swój ogród i na Pomorze, dokąd mam tylko 600 km Możliwe, że mijałyśmy się, bo często odbieram gości z lotniska w Gd
Lubię Gdańsk, ale kocham Gdynię, dojeżdżam do niej rowerem jak jestem na Pomorzu
Ciekawi mnie bardzo skarpa, którą masz chyba tak samo usytuowaną jak moja, ale ja oddałam całą na samosiewy, prawie nic na niej nie robię
Gdynia kojarzy mi się głównie …z zakupami.
Kiedy byłam dzieckiem/nastolatką to jeździłam tam z mama przy okazji zakupów odzieżowych
Lubię Gdynię bardzo choc ze wstydem muszę przyznać, że byłam tam ładnych parę lat temu.
Mam po drugiej stronie Trojmiasta praktycznie całą rodzinę bo w Rumii mieszka moja siostra i siostrzenice z rodzinami.
Muszę kiedyś pojechać do nich miastem a nie obwodnicą i zrobic sobie gdyńską wycieczkę.
Wiem jak potrafi zmienic się miasto przez pół roku (Gdańsk potrafi zaskakiwać ) i zapewnie Gdynia tez jest inna od tej zapamiętanej.
Sprzątam, sprzątam i końca nie widać.
Nadal nie zbliżyłam się nawet do skarpy a to najtrudniejsze do ogarnięcia.
Przydałoby sie trochę kompostu do ściółkowania.
Mam co prawda swój ale on pójdzie w całości do skrzyń i donic „jadalnych”
Komposcik przecudnej urody swoją drogą.
Wczoraj spędziłam dwie godziny z sitkiem i taczką przesiewając pierwszą partię.
Kiedyś dotrzesz i do skarpy .
Super kompost! A co do przesiewania kompostu - trzeba bezwzględnie to robić? Te nie końca przekompostowane resztki mogą coś złego uczynić?