Tam wogole jest bardzo zabetonowany teren wogole garaż miał powstać na tym miejscu bo tam jest betonowy zbiornik na szambo i kiedyś stał tam blaszany garaż taty więc częściowo jest wszystko ubite i zabetonowane , ale starostwo nie dało pozwolenia bo budynek byłby zbyt blisko granicy działki(kiedyś mój plac i działka brata to była jedna działka rodziców) więc nie odsunąć się na 3 m od budynku nie było szans bo garaż byłby za płytki stąd niestety decyzja aby zrobić go na tym już zagospodarowanym zielenią drugim kącie , ta decyzja już dawno mnie przybiła ale no nie było innej rady
Więc niestety tego garażu nie możemy niczym zasłonić z roślin stąd decyzja o pokryciu garażu blacha na rąbek , zostanie mały kawałek ziemi między budynkiem na kostka żeby woda z dachu mogła swobodnie odpływać ale to raczej na nasadzenia nie będzie dobre miejsce
Miejsce postojowe będzie trochę przesunięte względem garażu , no musimy w tym rogu zasłonić się płotem bo u brata ciągle ktoś jest , nawet nie chodzi że gości ale też pracownicy i po prostu idealnie jesteśmy na patelni .