Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Projektowanie ogrodów » Ania na Żuławach

Ania na Żuławach

ajka 00:38, 23 lip 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6522
Oj szkoda wiśni, widać każde drzewo niesie jakieś ryzyko. U mnie padła pissardi i klony globosum, a to niby takie odporne drzewa. Wiśnie na szczęście dają radę, ale są już duże, straszne by to było gdyby mi któraś ze szpaleru wyleciała, ale na początku też musieliśmy jedną dokupować, bo jedna padła. Może warto pomyśleć o innych drzewach skoro wiśnie sobie u ciebie nie radzą?
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
ewsyg 08:25, 23 lip 2026


Dołączył: 17 maj 2013
Posty: 13221
An_na napisał(a)
Pierwszy, całkiem ok


Drugi, nie jest dobrze.
Na liściach w środku to grzyb, a na tych na wierzchu? Te brązowe plamy? Poparzenie słoneczne? Obrywać?
U mnie nie ma całkiem cienistego miejsca. I trochę dostają słońcem.
Czy też jakaś choroba?








I trzeci, obraz nędzy i rozpaczy




Ania, ja problemów z rodkami upatruję w tej grubej warstwie kory. Rodki tego nie lubią. Zdejm tą korę, zostaw tylko cieniutką warstwę. One przez to złapały chorobę grzybową. Opryskaj, usuń chore liście.
Jak sadziłaś drzewa ? Może za głęboko je posadziłaś i zasypałaś im szyjkę korzeniową. Wtedy też mogą chorować.
____________________
Ewa Pachnący różami, malowany bylinami, Skąpana w słońcu****
An_na 09:31, 26 lip 2026


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 2400
Patrycja_KG_Lu napisał(a)
U mnie jedna z czterech ŚŚ ma całe żółte liście i wygląda na umierającą. Pozostałe 3 w świetnej kondycją. Teoretycznie mają takie same warunki czyli wodę, słońce i glebę oraz wiatr identyczne. Wiśnia wczesna na pniu mi się nie przyjęła i stoi taki drapak bez liści na przedpłociu. Do tego kilka gałęzi klona tatarskiego uschło. Także rozumiem co czujesz.


Każdego drzewka szkoda, pisardi uratowałam od raka bakteryjnego, ale werticilioza mnie pokonała. Coś bym posadziła w zamian ale jeszcze nie mam pomysłu co. Żeby mi grało wizualnie i było odporne na werticiloze. Muszę się dokształcić jak się pozbyć tego dziadostwa z ziemi i ile trzeba odczekać. Nie ma sensu sadzić w chorą glebę.
Będziesz wymieniać to co wypadło?
____________________
Ania**Ania na Żuławach
An_na 09:32, 26 lip 2026


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 2400
Rojodziejowa napisał(a)
A to nie werticilioza?


Wygląda na to, że niestety masz rację
____________________
Ania**Ania na Żuławach
An_na 09:34, 26 lip 2026


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 2400
LIDKA napisał(a)
Ania z rodkami dobrze postępujesz. Ja bym tego najsłabszego jeszcze przycięła. Te liście z wierzchu to plamy od słońca mogą być . Ja to mam tak że jak trzeba roślinie pimóc to obcinam kwiaty . Jeden rok a roślinki się zagęszczają i kierują siły na wzrost .


Widzę, że moje działania idą w dobrym kierunku, teraz żebym tylko nie przedobrzyła
____________________
Ania**Ania na Żuławach
An_na 09:38, 26 lip 2026


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 2400
Judith napisał(a)

Ania, pamiętam, ze kiedyś na forum wiele osób pisało o nagłych zgonach wiśni umbraculifera.
Jest wątek:
https://www.ogrodowisko.pl/watek/1036-wisnia-osobliwa-odm-kulista-prunus-cerasus-umbraculifera

Może znajdziesz tam odpowiedzi.

Znalazłam, dzięki za link
Obecnie jestem w stanie wojny z werticiliozą i niestety przegrywam. Ale już się troszkę z tym pogodziłam i ponownie zaczynam lubić mój ogród. Juz nie mam ochoty go zaorać
____________________
Ania**Ania na Żuławach
An_na 09:41, 26 lip 2026


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 2400
ajka napisał(a)
Oj szkoda wiśni, widać każde drzewo niesie jakieś ryzyko. U mnie padła pissardi i klony globosum, a to niby takie odporne drzewa. Wiśnie na szczęście dają radę, ale są już duże, straszne by to było gdyby mi któraś ze szpaleru wyleciała, ale na początku też musieliśmy jedną dokupować, bo jedna padła. Może warto pomyśleć o innych drzewach skoro wiśnie sobie u ciebie nie radzą?


Ryzyko jest zawsze a najbardziej szkoda jak wypada drzewo ze szpaleru. Wiśnie były trzy i teraz te dwie wyglądają dziwnie.
Myślę intensywnie o innych drzewach ale jak piszesz, czasami wypadają nawet te, które mają opinię odpornych
____________________
Ania**Ania na Żuławach
An_na 09:48, 26 lip 2026


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 2400
ewsyg napisał(a)



Ania, ja problemów z rodkami upatruję w tej grubej warstwie kory. Rodki tego nie lubią. Zdejm tą korę, zostaw tylko cieniutką warstwę. One przez to złapały chorobę grzybową. Opryskaj, usuń chore liście.
Jak sadziłaś drzewa ? Może za głęboko je posadziłaś i zasypałaś im szyjkę korzeniową. Wtedy też mogą chorować.


Faktycznie, kory nasypałam grubo (często zdarza mi się przedobrzyć)

A drzewa posadziłam dobrze jeśli chodzi o głębokość, bo bardzo tego pilnowałam. Natomiast gleba nie była dobrze przygotowana- za późno się doedukowałam.
Tam się robi taka miska z gliny, pewnie wykopalismy zbyt małe otwory na szerokość i obawiam się, że korzenie doszły do mocno zbitej gliniane ściany.
____________________
Ania**Ania na Żuławach
An_na 11:02, 26 lip 2026


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 2400
Troszkę kwiatkowego spamu na pamiątkę

Gienka będzie kwitła





Liliowiec



____________________
Ania**Ania na Żuławach
An_na 11:05, 26 lip 2026


Dołączył: 16 lip 2022
Posty: 2400
Jeżówkowy czas









____________________
Ania**Ania na Żuławach
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies