Drugi, nie jest dobrze.
Na liściach w środku to grzyb, a na tych na wierzchu? Te brązowe plamy? Poparzenie słoneczne? Obrywać?
U mnie nie ma całkiem cienistego miejsca. I trochę dostają słońcem.
Czy też jakaś choroba?
Kolejna wiśnia umbraculifera zaczyna chorować. Ta pierwsza umarła
Ręce opadaja
Najpierw zaczynają zamierzać liście na pojedynczych gałązkach, potem usychają całe gałęzie.
Taką dziś wycięłam
Przekrój
Szukam w necie porad ale nie umiem zdiagnozować choroby.
W pierwszej wiśni kolejnym etapem było uschnięcie połowy korony. Teraz umiera druga połowa i po drzewie.
Zostały jeszcze dwie wiśnie. Jak je ratować? Nie mam pojęcia
Czasami mam ochotę zaorać ten ogród i zasiać rzepak
A tak jeszcze z nowości to złamała się wierzba Iwa pendula. Pień trzasnął od dołu w pionie do połowy wysokości. Obwiazaliśmy taśmą, trytytkami i zasmarowałam maścią ogrodniczą. Obcięłam mocno koronę i zobaczymy co będzie. Jeśli umrze to trudno, jakoś nie jestem z nią mocno związana emocjonalnie, ale wiśni to mi bardzo żal.
Ania, ja to mam w głowie, że rodki takie trudne raczej są, więc nawet nie próbowałam z nimi kombinować, ale rozumiem, że szkoda roślinek. Coś zadziałałaś? Mają się lepiej?
Umbry szkoda, to fakt. Generalnie strata drzewa to kiepska sprawa. Współczuję
Też mam takie odczucie co do rodków i nawet chciałam je wywalić ale zakwitły i było mi żal, potem wypuściły nowe liście i postanowiłam zawalczyć. Zakwasilam glebę, ppodsypałam grubo korą, oberwałam chore liście i popryskałam na grzyba. Dwa się zebrały w sobie i wyglądają całkiem znośnie. Ten jeden najsłabszy biedak nie wygląda dobrze ale widzę, że walczy. Dam mu szansę.
Dziękuję za sugestie w sprawie wiśni. Czytam o werticiliozie. Będę pryskać. Może mi się uda, chociaż piszą, że to trudny przeciwnik.
No żal mi tej jednej strasznie, tym bardziej, że rosły trzy przy płocie, na każdym prześle jedna i teraz te dwie głupio wyglądają
U mnie jedna z czterech ŚŚ ma całe żółte liście i wygląda na umierającą. Pozostałe 3 w świetnej kondycją. Teoretycznie mają takie same warunki czyli wodę, słońce i glebę oraz wiatr identyczne. Wiśnia wczesna na pniu mi się nie przyjęła i stoi taki drapak bez liści na przedpłociu. Do tego kilka gałęzi klona tatarskiego uschło. Także rozumiem co czujesz.
Ania z rodkami dobrze postępujesz. Ja bym tego najsłabszego jeszcze przycięła. Te liście z wierzchu to plamy od słońca mogą być . Ja to mam tak że jak trzeba roślinie pimóc to obcinam kwiaty . Jeden rok a roślinki się zagęszczają i kierują siły na wzrost .