Fajny weekend. Dużo zrobiliśmy. Szklarnia zapełniona tylko roślinami w gruncie, zostały tylko dynie i ogórki które wylecą jak trochę podrosną . Cieszę się bo całe stado kapust i trzy skrzynki trzech odmian cukinii na polu i posadzone.
Z domu wyleciało większość papryk i wreszcie stół w jadalni będzie służył do jedzenia bo od połowy lutego jedliśmy siedząc na kanapie. Nie polecam

W domu zostało kilkanaście pomidorów do gruntu i jakieś paprykowe niedobitki które jak podrosną wyekspediuję do gruntu. I bakłanżany które słabo mi rosną i są maciupkie.
Kolejny sezon nie umiem wyprodukować rozsady arbuza i melona. Liści właściwych się nawet nie doczekałam, stoją w miejscu od miesiąca - te które nie padły. Nie wiem o co chodzi.
Szkoda że poniedziałek jutro i powrót do pracy. Mogłabym z chęcią przejść na emeryturę i grzebać w ziemi podczas gdy przelew na konto wpływa raz w miesiącu bez mojego W tym udziału