Przycięłam lawendy...ale chyba nic z nich nie będzie...strasznie suche są
Przycięłam tujki, świerki, cisy i bukszpany - tylko to co wystawało przed szereg
Sprawdziłam dwie żurawki. Ani larw ani jajek, a one brzydkie
Skończyłam malować jeedną ławkę. Kolor trochę za jasny Może w przyszłym roku przemaluję na ciemniejszy
Juzia, żurawki brzydkie, bo zima była. Moje te przykryte lepiej. Wkurzało mnie że one takie brzydkie były, praktycznie do maja. I przykrywam. Ciesz się że robactwa nie masz!
Dobrze że przypomniałaś, moja lawenda też się kwalifikuje do cięcia. Ale poczekam na kwitnące forsycje I bukszpany pociacham. A cisy chyba nie??? hmm
Cieszyć się nie mam co, bo ja mam robactwo, tylko akurat w żurawkach nie znalazłam.
Mam pędraki czy inne opuchlaki. Mam też kociska przyłażące z wioski i rozkopujące pół ogrodu. I mam mech wszędzie gdzie tylko się da... I szarańczy tylko jeszcze brakuje.