Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Na Łowieckiej

malgorzata_s...
Awatar

Dołączył: 24 lip 2013
Skąd: Buczkowice woj.śląskie
Posty: 32075
Dodany 17:45, 01 lis 2013
No pięknie. Taras zrobił się o wiele bardziej przejrzysty, lżejszy a barierka z linką super pomysł. Pozdrowienia zostawiam
inag
 dsc0744

Dołączył: 09 kwi 2013
Posty: 6357
Dodany 18:10, 01 lis 2013
To fakt. Wcześniej nie mogliśmy zmieścić tam nawet stołu już nie wspominając o krzesłach...
Teraz jest o niebo lepiej. Szkoda, że od razu nie pomyśleliśmy...
Udanego wieczoru!
____________________
Ilona - Na Łowieckiej *** Wizytówka
agatanowa
Ja sem

Dołączył: 13 mar 2013
Skąd: pod Warszawą
Posty: 4544
Dodany 21:42, 01 lis 2013
Ilona, z wyburzeniem kolumn jedyna słuszna decyzja! Dobrze, że mozna tak było zrobić pod wzgl. technicznym. Przy okazji ładnie podświetliliście i bardziej otworzyliście schodami

Reszta ogrodu bomba! Przepięknie już macie i z rozmachem, a do tego ciekawie.
Co to za korzenie?
____________________
Serdeczności z Starorzecze na górce ;) Agata
inag
 dsc0744

Dołączył: 09 kwi 2013
Posty: 6357
Dodany 22:05, 01 lis 2013 , edytowany o 22:07, 01 lis 2013
Wiedzieliśmy o tym od początku i tak skrycie marzyliśmy... Przerażały nas tylko koszty bo oprócz wyburzenia dochodził jeszcze architekt oceniający czy jest taka możliwość, belka wzmacniająca itd. Nie wytrzymaliśmy jednak nerwowo pewnego dnia i decyzję podjeliśmy w 1 chwili - ale ani przez sekundę nie żałowaliśmy - nawet jak od kłucia powypadały szklanki z półki))
Co do korzenia (bo to jeden tylko duży) to jest to sosna. Rzut beretem od nas jest jezioro do którego był dojazd leśną drogą. Dwa lata temu poszerzano ją i niestety wykarczowali dziesiątki poteżnych drzew;-( Teraz tam jest cmentarzysko drzew - korzeni od koloru do wyboru. Całe hałdy ponarzucane jeden na drugi. Ten jest bardzo duży. Znajomy przywiózł nam go koparką. On jest jeszcze wkopany w ziemię jakieś 60cm. Oczyściłam go, zaimpregnowałam i tak już stoi dwa lata ponad
____________________
Ilona - Na Łowieckiej *** Wizytówka
agatanowa
Ja sem

Dołączył: 13 mar 2013
Skąd: pod Warszawą
Posty: 4544
Dodany 22:38, 01 lis 2013
Imponujący!

To cmentarzysko korzeni to raj dla Katkak z: http://www.ogrodowisko.pl/watek/3672-moj-ukochany-ogrodeczek?page=113#post_2
____________________
Serdeczności z Starorzecze na górce ;) Agata
inag
 dsc0744

Dołączył: 09 kwi 2013
Posty: 6357
Dodany 22:46, 01 lis 2013
No rzeczywiście Ma tego sporo.. Ja tez lubię takie naturalne "ozdoby". Jak wybiorę się w tamte rejony to zrobię zdjęcia żeby nie być gołosłowną w jakich ilościach tam leżą... Zasypałabym Was wszystkie nimi
____________________
Ilona - Na Łowieckiej *** Wizytówka
agatanowa
Ja sem

Dołączył: 13 mar 2013
Skąd: pod Warszawą
Posty: 4544
Dodany 22:49, 01 lis 2013
Ilona, ponoć nie ma piękniejszych i szlachetniejszych materiałów ponad kamień i drewno. Trudno się z tym nie zgodzić.
A na zdjęcie czekam z zainteresowaniem
____________________
Serdeczności z Starorzecze na górce ;) Agata
inag
 dsc0744

Dołączył: 09 kwi 2013
Posty: 6357
Dodany 23:07, 01 lis 2013
Zgadzam się w 100%
Zdjęcia na pewno prześlę ale nie obiecuję kiedy, bo ostatnio w tamte rejony mi nie po drodze.. Zawsze jeździłam tamtędy na grzyby. Szkoda, że wcześniej nie pomyślałam...
____________________
Ilona - Na Łowieckiej *** Wizytówka
jambosana
Wp 20140610 20 00 01 pro

Dołączył: 26 sie 2011
Posty: 584
Dodany 14:23, 03 lis 2013
inag napisał(a)

po obejrzeniu ogrodu P.Danuty zakochałam się w hortensjach bukietowych. Do tej pory się ich bałam jako roślin wyjątkowo kapryśnych, których nie uda mi się doprowadzić do kwitnienia i wyłącznie dla profesjonalistów... Teraz postanowiłam jednak zaryzykować i spróbować.


A nie mylisz hortensji bukietowych z ogrodowymi ?. Bukietowe to absolutnie niezawodne rośliny, ich kwitnienie jest pewne, bo kwitną na pędach tegorocznych, co do gleby też w sumie są tolerancyjne. Dają radę i w miejscach słonecznych i półcienistych. Na pewno trzeba im tylko zapewnić sporo wody. Ja mam 5 odmian, najładniejsza wg mnie jest chyba Rensum, mniejsza wersja Vanilla Fraise. Na pewno do hortensji pasują trawy, np. miskanty, które u nas nie zakwitają -gracimilus, morninght light, trzcinniki Karl Forester, Overdam, u stóp turzyce, hakone. Przy hortensjach na pewno problemem jest to, wczesną wiosną są to zwykłe badyle, a potem tylko zielone listki. Spektakl zaczyna się późno. Migdałek nie jest więc złym pomysłem, może jeszcze jakieś cebulowe? Może też piwonie, one kwitną wcześniej. Ja pod hortensjami dałam ułudkę, tworzy dywanik, przez który chwasty nie dają rady, a już w kwietniu cieszę się w tym miejscu niebieskimi kwiatkami. Ważne, że masz już zieloną ścianę, ona da oprawę na okres, kiedy hortensja nie zdobi.

A tak w ogóle piękny ogród, cudnie zrobione ścieżki, murki, pergola. Tak jak napisała Danusia tylko brakuje cukiereczków w twoim ogrodzie. Bardzo mi się podoba.
____________________
Pozdrawiam Beata http://www.ogrodowisko.pl/watek/3676-gdzies-wsrod-lak
inag
 dsc0744

Dołączył: 09 kwi 2013
Posty: 6357
Dodany 19:47, 03 lis 2013 , edytowany o 19:48, 03 lis 2013
Witam!
No wlaśnie tak było
Wszyscy, których znam i którzy mają w ogrodzie hortensje, mają własnie ogrodowe... Dlatego też byłam do nich tak bardzo zrażona.. Ciągle przemarzały lub słońce je paliło... Dopiero w tym roku mojej babci zakwitła, ale to chyba wynik tego, że sie pomyliła Nigdy się nie interesowałam bukietowymi... Myslałam, że są tak samo trudne w uprawie... Teraz wiem, że to był błąd. Decyzję już podjęłam i wiosną jadę po kilkanaście sadzonek. Dlatego też bardzo dziękuję za rady dotyczące gatunków. Na pewno będę własnie tych szukała. wiem, że dosyć długo trzeba czekać na spektakl kwiatów u nich ale jeśli tylko zakwitną to cierpliwość zostanie nagrodzona Co do wody to tam będą miały jej pod dostatkiem, bo tam gdzie je zaplanowałam rozłożyliśmy linię kroplującą.

Jeżeli chodzi o piwonie to ja chyba nie mam do nich ręki. Jeszcze żaden ich krzak nie zakwitł mi oprócz pierwszego roku. Już sie poddałam. Trzymam je tylko dlatego, że podobają mi się ich ozdobne, gęste, ciemnozielone liście.
Co roku mają mnóstwo pąków. Są nimi aż obklejone. Rosną jednak do pewnego stopnia i koniec. Obumierają i robią się tak suche, że w rękach można je kruszyć na pył. Robiłam juz wszystko:
Rosną nie za głęboko (widać było czerwone pąki), Maja żyzną ziemię kompostową, podsypywane są obornikiem, podlewane, pryskane na choroby grzybowe,... i nic;-( Sąsiadka mojej mamy za to nie dba o nie zupełnie (tak jak o cały ogród). Kosi kosiarką, nie podlewa, rosną w piasku - dosłownie - i co roku aż łamią się od naporu potężnych kwiatów... Gdzie tu sprawiedliwość???

O Ułudce nie pomyślałam - Świetny pomysł dzięki
PS. Cieszę się, że się podoba u nas
____________________
Ilona - Na Łowieckiej *** Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies