Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

w Oborze też mogą być ogrody

Pszczelarnia
Logo 06

Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 28111
Dodany 15:05, 13 lis 2013
Alisonek napisał(a)
Patrząc od jaśminowca na wejście do ogrodu, po prawej stronie na dużej części domu rośnie okazały bluszcz pospolity


A tutaj widzę kącik warzywny i owocowy. Jeżeli nasłonecznienie jest dobre, to wymarzone miejsce o dużych możliwościach aranżacyjnych.

____________________
Ewa Pszczelarnia. Wizytówka
Alisonek
Me

Dołączył: 05 lis 2013
Skąd: okolice Gniezna
Posty: 2771
Dodany 19:56, 13 lis 2013
elzbieta_g napisał(a)
witaj ! pospacerowałam po Twoim ogródku, masz już dużo roślinek i duży ogród teraz czas zimowego zastoju więc pozwiedzaj inne ogrody i zobaczysz, że na wiosnę będziesz już miała w swoje głowie pomysl jak urządzić swój ogród. wspólnie tworzymy piękne ogrody naszych marzeń. mojemu też daleko do ideału

Witaj Elu, dziękuję że do nas wpadłaś w odwiedzinki, jak uporam się z odpisywaniem to wpadnę do Ciebie na rewizytę i podpatrzę co tam ciekawego stworzyłaś
Cieszę się że teraz będzie zima, i będzie sporo czasu na tworzenie tego wymarzonego miejsca, myśle że z Waszą pomocą nam się uda. pozdrawiam
____________________
w Oborze też mogą być ogrody :)
Alisonek
Me

Dołączył: 05 lis 2013
Skąd: okolice Gniezna
Posty: 2771
Dodany 20:05, 13 lis 2013
Katkak napisał(a)
Witaj, ale słodki Eskimosik w wózku sobie siedzi Słodziak Ale ten bluszcz cudowny. Złotokap jest silnie trujący: jego kwiaty, liście, wszystko. Gdzieś to przeczytałam, a pomyślałam, że powiem Ci bo też macie Bobaska. Ja się swojego złotokapa pozbyłam dla świętego pokoju, ale jeszcze mały był. Wiadomo, bluszcz pospolity też jest trujący, ale złotokap ponoć bardzo. Pozdrawiam

Cześć Katkak super że zawitałaś w Oborze
ten niebieski Eskimos to Nasz kwietniowy szkrab, i już od maleńkości niezłe z niego ziółko więc pasuje do ogrodu idealnie
co do trujących właściwości złotokapu i bluszczu, zdaję sobie z tego sprawę, tak samo jak z cisami, ale dzieci trzeba pilnować, a na wsi zagrożeń nie brakuje, myślę, że o wiele bardziej realnych niż te rośliny. Mnie rodzice od najmlodszych lat uczyli, które rośliny są niebezpieczne i postaram się tego samego nauczyć syna. A poza tym złotokap w godzinach popołudniowych daje jedyny cień w tym ogrodzie.
Dziękuję za czujność pozdrawiam
____________________
w Oborze też mogą być ogrody :)
Alisonek
Me

Dołączył: 05 lis 2013
Skąd: okolice Gniezna
Posty: 2771
Dodany 20:22, 13 lis 2013
Loosiuu napisał(a)
Hej
Od razu zacznę od rad. Pierwsza rzecz jaka mi przyszła na myśl to czemu chcesz zakryć taki mur tujami? To są pospolite w Polsce rośliny, które chyba każdy ogród przerabiał. Odpuść je sobie w tym miejscu. Przesadź może na drugą stronę, żeby zasłonić siatkę. Zobacz jak piękny jest mur Danusi. Masz wielki bluszcz. Na wiosnę przytnij go. Dobrze mu to zrobi, a przy okazji będzie dużo sadzonek na płot
Świerka bym się pozbył. Będzie chorował.
Forsycji nie przycinaj na jesień, bo tracisz kwiaty. Ogólnie forsycja nie przepada za silnym cięciem.
Złotokap może ucierpiał od przymrozków w maju?
Ta zielona kuleczka przy murze to Żywotnik zachodni 'Teddy'.
Różaneczniki nie za mocno przykryte korą? Trochę jasny kolor przybierają. Zbadaj odczyn podłoża na wiosnę.
Kosaćce bródkowe do podziału pod koniec sierpnia, bo już trochę przyrosły.
Liście orzecha zdejmij z róży. Przez to możesz wszystkie stracić. Lepiej jak usypiesz kopczyki, a liście usuniesz z ogrodu, bo szkodzą roślinom.
W związku z tym, że macie małe dziecko chciałbym was od razu uprzedzić, że macie trochę trujących roślin. Najbardziej musicie przywiązywać uwagę do owoców bluszczu, cisa i złotokapu. To najbardziej trujące fragmenty tych roślin i najniebezpieczniejsze, gdyż kuszą wyglądem. Pamiętajcie by pilnować dziecko! Trującą rośliną jest również glicynia.

To tak na szybko. Trochę powytykałem, ale mam nadzieję, że w ten sposób pomogę. Teraz może być już tylko lepiej

Witaj Loosiuu w naszym ogrodzie
postaram się odpowiedzieć na Twoje myśli i pytania
zaczynamy od muru, on dast nową elewację i kolor prawie 2 miesiące po posadzeniu tam roślinek. wcześniej to był sam beton, na którym było widać slady wilgoci, i pierwsza myślą było, żeby to zasłonić, to był widok straszny. a potem okazało się, że zostało sporo materiałów z prac remontowych i mur dostał nowe życie i teraz jest na co popatrzeć i faktycznie tuje to nie sa godne rosliny na to miejsce.
tak bluszcz jest ogromny, dzięki za radę bo nie wiedziałam kiedy go można ciąć, a sadzonki oczywiście będą w ilościach hurtowych
mówisz, że nie ma sensu ratować tego świerka???mimo tych kilku zielonych przyrostów???
W notesie zanotował, nie przycinać teraz forsycji! dzięki
co do rh, to wszędzie piszą żeby nie okrywać jakimiś konstrukcjami na zimę, tylko zabazpieczyc korzenie bo maja płytki system, no to daliśmy trochę wiecej kory. a co do przebarwiających się liści, Pan ze sklepu ogrodniczo-chemiczno-rolniczego powiedział, że to od jakiegoś grzyba. poczyniliśmy opryski we wrześniu i od tego czasu nic sie nie dzieje. wiecej jasnych liści nie przybywa i zobaczymy co dalej.
Kosasaćce nie wiadomo czy tam pozostaną, bo one są spadkiem bo szwagierce, które kiedyś je wsadziła i tak sobie rosną
nie mam pojęcia czy złotokap przemarzł czy mu coś innego dolega, okaże się od nowego sezonu.
dziekuję za identyfikację roślinki
Róże sadziła sobie teściówka,więc muszę jej podpowiedzieć, że zły sposób wybrała na ochronę ich przed zimą
Co do trujących roślin, to tak jak pisałam do Katkak, postaramy sie pilnować i uczyć od najmłodszych lat.
Loosiuu ja Ci bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie powytykane miejsca, dużo jest do zapamiętania i do wykorzystania od wiosny. a lepiej być musi, z takim wsparciem pozdrawiam

____________________
w Oborze też mogą być ogrody :)
Alisonek
Me

Dołączył: 05 lis 2013
Skąd: okolice Gniezna
Posty: 2771
Dodany 20:32, 13 lis 2013
Ewka42 napisał(a)
Alisonku, napisz co zamierzasz i daj plan ogrodu - z wymiarami. skąd do niego wchodzisz, czy przylega tylko do twojego domu, jak chcesz z niego korzystać. wygląda na to, że jest to odgrodzony ogród na uboczu domu? na razie widzę, że próbujesz go obsadzić, ale nie widzę programu użytkowego - planujesz tam kącik wypoczynkowy? plac zabaw dla dziecka? altankę, a może po prostu ławeczkę lub huśtawkę dla dorosłych? miejsce na grilla, na picie kawy? ścieżkę, kolekcję roślin? cień, słońce? co to jest ten beton przed płotem? jaka funkcje ma ten płot? zacznij od tego, dobór roślin to finisz nie początek.
wiem, sama nie jestem żadnym znawcą ogrodów, ale widzę, że też dopiero zaczynasz i jak ja na początku - zaczynasz od roślin, a to niestety błąd, przekonałam się na własnej skórze.


Witaj Ewo fajnie że odwiedziłaś nasz zielony zakątek
Postaram się jak najszybciej narysować plan sytuacyjny ogrodu, oraz porobić wymiary. A co do Twoich pytań to ogród leży obok domu w którym mieszkamy, ta ściana z wielkim bluszczem to fragment domu, który z nim graniczy. Na ogród jest tylko okno z łazienki, także podziwianie zieleni z okien domu jest niemożliwe Do ogrodu można wejść na 3 sposoby: główne wejście jest przez bramkę z siatki od strony podwórka domu, potem ta wielka brama to wjazd od ulicy, przede wszystkim dla szambiarki i jak opał trzeba dowieźć, i pozostaje malutka furteczka w bluszczu to wyjście przed dom, na kawałek ogrodu który jest przed domem. Postaram się jak najszybciej wyrysować plan sytuacyjny, żeby każdemu było łatwiej się odnaleźć biała ściana to dom sąsiadów, od nich na nasz ogród wychodzą 2 okna, jedno na parterze, i jedno dokładnie nad nim na piętrze.
Mur oddziela nas od bardzo ruchliwej drogi. jeżeli myślimy o tym samym betonie przed płotem, to to jest płyta przykrywająca wejście do rur w studni.
co do użytkowania ogrodu, to w miejscu gdzie są zrobione pergole z glicynią i clematisami, myślałam o postawieniu ławki i stoliczka, tak żeby posiedzieć i podziwiać.
Latem pewnie też stanie jakiś mały basenik dla smyka no i leżak dla mamy, żeby mogła sie opalić
Ewuś ja na początku pisałam, że ogród powstawał w bardzo szybkim tempie na potrzeby ślubu i wesela, żeby nie straszył przybyłych gości wtedy nie było specjalnie czasu na duże zastanawianie się, i najważniejsze nie wiedziałam o istnieniu Ogrodowiska :/ mój błąd, dobrze że teraz będzie zima i czas na spokojne przemyślnie całej sytuacji, a od wiosny do roboty
pozdrawiam Ciebie i mam nadzieję że choć trochę pomogłam Ci się odnaleźć
____________________
w Oborze też mogą być ogrody :)
Alisonek
Me

Dołączył: 05 lis 2013
Skąd: okolice Gniezna
Posty: 2771
Dodany 20:40, 13 lis 2013
Gabriela napisał(a)
Podpisuję się pod powyższymi radami i dodam jeszcze jedną - wybierz styl ogrodu. i dobierz do stylu i rodzaju gleby rośliny. Do tego i potrzeb waszej rodziny dostosuj projekt i potem konsekwentnie staraj się go realizować. Jasny mur to duży atut do wykorzystania i obsadzenia. A niezbyt urokliwie sąsiedztwo - do zasłonięcia i stworzenia w ten sposób pięknego tła pod nowe rabaty.
Co do wyboru roślin - nie ma sensu męczyć różaneczników czy wrzosów w zasadowej ziemi i zmuszać je nawozami do rośnięcia. Sprawdź jaki jest odczyn gleby.
Jeśli nie lubisz róż - nie sadź ich wcale, nie każdy musi być ich miłośnikiem. Z doświadczenia własnego wiem, że upodobania do roślin są zmienne.
Orzecha włoskiego na pewno bym się nie starała pozbyć, bo daje cień w kawałku ogrodu i tam można urządzić miejsce do wypoczynku.
Co do usuwania z ogrodu roślin trujących, to mam trochę inne zdanie. Małych dzieci trzeba zawsze pilnować, a zagrożenie roślinne nie jest tak wielkie jak inne niebezpieczeństwa , a trochę większe dzieci koniecznie uczyć i przestrzegać, bo inaczej skąd będą wiedziały co jest jadalne a co nie. Co nie znaczy że obok krzaczka porzeczki ma rosnąć wawrzynek wilcze łyko. W naszym przypadku to się sprawdziło, więc pewnie sprawdzi się i w Twoim.
Powiem Ci Alisonku, że jakoś tak mam, że łatwiej mi o pomysły w cudzym ogrodzie niż we własnym. Mam jeszcze do zagospodarowania różne miejsca i ciągle biję się z myślami. Więc życzę owocnej walki: o piękny ogród.

Witaj Gabrielo, cieszę się, że do nas zajrzałaś i dziękuję za Twoje spostrzeżenia.
przy tylu wpisach od innych osób na pewno wyeksponujemy nasz mur i na nowo go zaaranżujemy
Sensowne jest sprawdzenie odczynu gleby, zawsze łatwiej pracować na "produkcie" który się zna i wiadomo jak zareaguje i co możemy od niego oczekiwać.
Orzech z nami pozostanie, bo faktycznie to cień, a najwazniejsze daje bardzo dobre orzechy i to bardzo wcześnie.
Dzięki za Twoją wypowiedź odnośnie trujących roślin, ja też będę pilnować i edukować, mnie tak rodzice wychowali i myślę, że to najlepsza droga.
Przy najbliższej okazji wpadnę do Ciebie z rewizytą i może też mi uda się coś Tobie doradzić i odwdzięczyć za Twoje uwagi.
Pozdrawiam
____________________
w Oborze też mogą być ogrody :)
Alisonek
Me

Dołączył: 05 lis 2013
Skąd: okolice Gniezna
Posty: 2771
Dodany 20:46, 13 lis 2013
Pszczelarnia napisał(a)


A tutaj widzę kącik warzywny i owocowy. Jeżeli nasłonecznienie jest dobre, to wymarzone miejsce o dużych możliwościach aranżacyjnych.



Witaj Pszczelarnia
u nas kącik warzywno-owocowy znajduje się na tyłach posesji, i tam jest spory sad, a oprócz tego wielki kawał ziemi na warzywa i krzaczki owocowe. Nie chwaląc się, ale mamy swoje szparagi maliny, borówki, truskawki i dużo warzyw z ekologicznej uprawy Tak więc warzywka odpadają
a nasłonecznienie jest dobre, zresztą jak prawie w całości tego miejsca.
Pozdrawiam serdecznie
____________________
w Oborze też mogą być ogrody :)
Loosiuu
Unian

Dołączył: 03 gru 2011
Skąd: okolice Poznania
Posty: 3296
Dodany 10:53, 14 lis 2013
Skoro na murze były ślady wilgoci, to pnącza będą dla niego ratunkiem, bo go osuszą i ochronią przed deszczem Czekam na rysunek
____________________
Pozdrawiam Filip - Ogród z platanem.
agam
Big

Dołączył: 21 cze 2011
Skąd: Podkarpacie
Posty: 2252
Dodany 21:08, 17 lis 2013
Dzięki za odwiedziny. Widzę że jakiś rysunek będzie robiony. Tak trzymać.
Czosnki nadal nie posadzone, nie było czasu. Pozdrawiam.
____________________
Aga i Ogródek Agam
Alisonek
Me

Dołączył: 05 lis 2013
Skąd: okolice Gniezna
Posty: 2771
Dodany 21:51, 17 lis 2013 , edytowany o 22:03, 17 lis 2013
Witam wszystkich, tak jak obiecałam schemat powstał i prezentuje sie tak:
zapomniałam opisać, że te czerwone to bramy wjazdowe i furtka na ogródek przed domem. i tak właśnie siedzimy z M. i patrzymy na to moje dzieło i wyszło, że nasz skrawek ziemi nie jest taki malutki
myślę że jest dość czytelny i teraz każdy się w nim odnajdzie
jeszcze dla przypomnienie zdjęcie prawie całości ogrodu od strony szamba

Pozdrawiam Was w ten zimny listopadowy wieczór
____________________
w Oborze też mogą być ogrody :)
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies