To taka niby sieciówka. Mam 3 które odwiedzam. Każdy inny i trochę inny asortyment.to sklepy działające na zasadzie franczyzy.
Jeden u mnie ma dobry dział z roślinami. Grujecznik i i inne takie ratytaski nawet mają.
Jutro pojade zaś po pracy.
Juzia, przepięknie wypieszczony "stary" ogród, cudne krokusy, uwielbiam, na wiosnę to chyba takie pierwsze mocne kolory w ogrodzie, robi się radośnie.
W "nowym" ogrodzie też już pięknie ogarnięte, kiedy Ty to robisz, masz chyba jakąś dłuższą dobę, ja ciągle coś działam i nie nadążam.
Wcale nie nadążam.
Zimno. Nic się nie da robić.
Warzywnik nie ruszony.
Jeden ogród mam w ogóle nie ogarnięty. MIskanty fruwają wszędzie
Czekam na lepszą pogodę.
W nowym zerwało nam pół szmaty ze skarpy. Po raz kolejny.
Mam zagwozdkę. Nie mam pojęcia co z tym zrobić.