Ten wet od tekstu o ratlerku był lekarzem dużych kotów w warszawskim Zoo. Ha, ha, ha…
Ja od 25 lat mam koty. Wcześniej 2, a potem różnie bywało, nawet 8 na raz. Kot też potrafi dać łupnia. Mój pierwszy zostawił mi takie szramy, że do dziś są widoczne
We mnie wstępuje „diabeł” jak coś jest nie do zrobienia. Po prostu muszę.