Tak. To krwawnica. Dokupiłam bo zeszłoroczna dobrze się sprawuje. Białe to biale lawendy. A foletowo kocimiętką. Wpadła mi w oko, w domu doczytałam, ze to ciekawa i nagrodzona odmiana Blue Planet.
Asiu, "Płyn do prania" w wydaniu ogrodomanika
Rozumiem Cię doskonale. Ja też wracam ze "sklepu" i bagażnik pełen doniczek, a w domu zdziwienie: "znowu?!"
Krwawnica + szałwia + lawenda. Czyli róż, fiolet i srebro. Klasyczny zestaw do łąkowej rabaty. Już widzę jak to będzie bujać i brzęczeć od pszczół za miesiąc. Tylko uważaj na zakrętach, żeby się nie potłukły
A ogród... Asiu, to jest Majstersztyk
Trawa jak aksamit, a ostróżki i róże podświetlone z tyłu. Cukierkowo-różowe, kremowe, lawendowe. Pięknie dobrałaś paletę.
Porządek z duszą - idealny
trawnik, czyste linie, drewniane meble, a w rabatach lekki chaos. Wysokie ostróżki, trawy, byliny. Wszystko oddycha. Czuję zapach nagrzanego słońcem bukszpanu ( ćma nie atakuje?)
i lawendy.
I detale te duże donice na kamiennych kręgach, taras, pies na leżaku w cieniu...
Widać, że to miejsce do życia, nie tylko do pokazania.
A powiedz, gdzie upchniesz te nowe nabytki z bagażnika? Bo miejsce na kolejne "płyny do prania" zawsze się znajdzie, prawda?
Aniu tak pięknie o moim ogrodzie . Dziękuję bardzo.
Kiedy mąż "zarządził" więcej koloru w ogrodzie z ukierunkowaniem na róże, musiałam zwolnić trawiaste rabaty po oknem, bo tam w słońcu różom najlepiej. eM wydał też zakaz sadzenia najlepiej w promieniu 2 metrów czegokolowiek , bo róże nie lubią konkurencji.
Sama też musiałam przyznać, że miskanty zbyt mocno się rozrosły i zdominowały ogród.
Jednak same róże kwitną 2-3 razy w roku kilka do kilkunastu dni a potem sterczą gołe badyle
Przypadkiem trafiłam na film Instabudowa "Najlepsze byliny do ogrodu różanego. Rabata różana - Rośliny towarzyszące".
Połknęliśmy w jeden dzień wszystkie filmy i zakazy zostały zniesione
Między różami zagościły lżejsze kwiaty: lawendy, szałwie i jednoroczne ostróżeczki i orlaje.
Brakowało mi jednak zwiewności traw więc uzupełniam też rabaty o lżejsze od miskantów trawy: rozpelnice, stipy, oczarowała mnie ostatnio trzęślica Banshee.
Nowe zakupy powinny pójść pod brzozy, ale krwawnice zakończyły długa rabatę pod gankiem dokładnie na zakręcie.
szałwie wylądowały z drugiej strony ganku, bo na razie muszę nacieszyć oczy, potem powędrują może w inne części ogrodu.
Ćma grasuje - stosuje oprysk substrala- bardzo skuteczny - ale jednak chemiczny.
Tak nasz ogród to w sezonie centrum naszego życia. Właściwie do domu wchodzimy tylko spać . Moim idolem w tym temacie jest czeski projektant Ferdinand Leffler.