ajka
21:19, 28 lut 2026
Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 5829
Wczoraj wycięłam powojniki. Dziś moi mężczyźni pomogli mi w ogrodzie i udało się całkiem dużo zrobić. Przede wszystkim ściąć wszystkie miskanty i posprzątać po nich, a jak wiadomo sprzątania więcej niż samego cięcia
Przycięłam też wszystkie seslerie, reuriefy, jeżówki, kocimiętki, rozchodniki. Wyczyściłam liliowce przy plaży. Mój eM przyciął śliwy, gruszę i część winogrona. Podcięliśmy też heptakodim i jabłoń rajską pendulę. Padam na twarz. Jutro chcieliśmy wykorzystać ładną pogodę i wejść na Ślężę. Zastanawiam się czy będę w stanie ruszać rękoma i nogami
Edit: chociaż patrzę, że już już tylko 11 stopni
No cóż, zobaczymy.