I teraz zamiast sobie poodpoczywać z drinkeczkiem w ręku to muszę słuchać odgłosów kosiarki sasiadów. I tak koszą cały dzień, jakby co najmniej hektary za płotem mieli. Chociaż to i tak cud, że koszą dzisiaj, bo mają szczególne umiłowanie do niedzieli.
Czy ten pierwiosnek zanika po kwitnieniu? Masz go już dłużej?
Wykopywania irysów nie zazdroszczę, ciężka robota bo tworzą duże kępy. Trudno się je kopie.
mirkaka przyznam, że trochę zaskoczyły mnie te kocimiętki swoją wielkością.
U nas ostatnio jakaś plaga kleszczowa. Wczoraj ja złapałam kleszcza, dwa dni znalazłam u kota, a ciut wcześniej złapał mój eM. Kupiłam dziś na allegro przyrządy do wyciągania kleszczy dla na i kota i oprysk na kleszcze i komary.