Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum » Nasze ogrody » Ogród z plażą

Ogród z plażą

ajka 12:30, 10 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6464
Powrót następnego dnia był w upale ciągle pod górę okazał się morderczy (z 3 godzin zrobiło się 5), w ostatniej chwili zdążyliśmy na autobus

To wioseczka Sangalle w której nocowaliśmy




'



Doszliśmy wreszcie na część płaską








Chlebek w kształcie żółwia mnie rozbroił
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
ZbigniewG 12:45, 10 sie 2026


Dołączył: 02 wrz 2012
Posty: 8999
Na początku myślałem że to tylko wypasiona objazdówka ale był też niezły treking
Szacun i pozytywnie zazdraszczam
____________________
Zbyszek Działka prawie w Borach Tucholskich , Wizytówka
ajka 12:53, 10 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6464
Do Cusco dojechaliśmy po ich najważniejszym święcie, ale oni jeszcze przez tydzień świętowali

Platformy:








Cochahuasi Sanctuario Animales – sanktuarium, które daje schronienie dzikim zwierzętom uratowanym głównie z nielegalnego handlu oraz miejsc, w których były nielegalnie przetrzymywane. Mogliśmy z bliska podziwiać majestatyczne kondory andyjskie (to było prawdziwe przeżycie!), a także niedźwiedzie, dzikie koty, lamy, wikunie, małpy i wiele gatunków ptaków.

Odpoczywająca lama


Alpaka


Jelonek


Kondory (wchodziło się do klatki z kondorami)





____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
ajka 12:58, 10 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6464
Mirador Taray, skąd rozciąga się przepiękny widok na Świętą Dolinę Inków i wijącą się między górami rzekę Urubamba. Zdecydowanie warto zrobić tam krótki przystanek.




Ruiny Pisac - jedno z najlepiej zachowanych stanowisk archeologicznych z czasów Inków, położonym w malowniczej Świętej Dolinie Inków.



'







____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
ajka 13:19, 10 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6464
Drugiego dnia w Cusco odwiedziliśmy najważniejsze zabytki dawnego Imperium Inków.
- Sacsayhuamán zachwyciło nas ogromnymi blokami skalnymi, ważącymi nawet ponad 100 ton. Do dziś nie wiadomo, jak Inkowie, nie znając koła ani żelaznych narzędzi, zdołali je tak perfekcyjnie obrobić i dopasować.













Zwiedziliśmy również Qenqo – miejsce dawnych ceremonii religijnych, Puca Pucara – wojskowy posterunek kontrolny oraz Tambomachay, zwane Łaźniami Inków, słynące z precyzyjnego systemu kanałów wodnych.




Najważniejszym punktem dnia była Qorikancha – Świątynia Słońca, niegdyś najświętsze miejsce Inków. Jej ściany pokrywało złoto, a na inkaskich fundamentach Hiszpanie wznieśli klasztor Santo Domingo. Co ciekawe, podczas trzęsień ziemi to właśnie inkaskie mury przetrwały próbę czasu.





Ponieważ zwiedzaliśmy w niedzielę, mogliśmy obserwować Peruwiańczyków spędzających czas z rodzinami podczas tradycyjnego pieczenia ziemniaków (a mają ponad 4 tysiące odmian tego warzywa). To część narodowej tradycji.


W Cusco spotkaliśmy niedźwiadka Paddingtona. Kto wiedział, że to peruwiański niedźwiadek?


Trochę tradycyjnych potraw




Pizzę też można zjeść


Można też tak, ale trochę strach


____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
ajka 13:25, 10 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6464
Cusco wieczorem






Akurat trafiliśmy na zjazd starych samochodów






____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
ajka 13:48, 10 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6464
Rainbow Mountain i Red Valley (Tęczowa Góra i Czerwona Dolina)

Na trekking do Rainbow Mountain czekałam chyba nawet bardziej niż na Machu Picchu. To miejsce budzi skrajne emocje. Ponad 5000 m n.p.m., wszyscy straszą chorobą wysokościową, radzą aklimatyzację, herbatki z koki i pobudkę w środku nocy. Z drugiej strony można przeczytać, że kolory są przereklamowane, zdjęcia przekłamują rzeczywistość, a na szlaku są tłumy. Musiałam sprawdzić to na własnej skórze.
Po dwóch dniach aklimatyzacji w Cusco (3400 m n.p.m.) ruszyliśmy w drogę. Pobudka o 3:00, śniadanie o 5:00, a potem jeszcze godzina jazdy do podnóża pasma Ausangate. Stamtąd czekało nas około 1,5 godziny podejścia. Brzmi niewinnie... do momentu, gdy po 10 minutach zaczyna brakować oddechu. Dla mniej odpornych u podnóża czekają konie, my postanowiliśmy wejść o własnych siłach.
Widoki wynagradzały każdy krok – ośnieżone szczyty, dzikie alpaki, konie i surowy górski krajobraz. Ubraliśmy się zbyt cienko, mieliśmy na sobie trzy warstwy ubrań, a i tak na szczycie szczękaliśmy zębami. Peruwiańczycy doradzali głównie okulary przeciwsłoneczne i krem z filtrem... Gdy zobaczyłam śnieg na szczytach, nie wiedziałam, czy się śmiać, czy płakać. Na szczęście zabrane rękawiczki i gorąca czekolada kupiona na górze uratowały sytuację.

Poranne wejście














____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
ajka 13:59, 10 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6464
Tęczowa góra




Widok na okolice

'





Alpaki i lokalne kobiety zasuwające po górach jak kozice









Prawda, że słodkie?


Ciepła czekolada !


____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
ajka 14:04, 10 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6464
Dla chętnych było wejście na Red Valley. My zawsze jesteśmy chętni





No i dolina










____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
ajka 14:08, 10 sie 2026


Dołączył: 24 kwi 2015
Posty: 6464
Zejście i więcej zwierzątek Przepraszam was za ilosć zdjęć, ale ja byłam zachwycona
















Wieczorem znów świętowanie w Cusco
____________________
Ania Ogród z plażą okolice Wrocławia Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies