Sylwia, wspieram Ciebie, pracy multum, a tylko 4 ręce do roboty. Jesteście tytanami pracy!
No to mnie pocieszyłaś. Myślałam że jestem zbyt leniwa. Teraz mogę zwalić na Pesel że nie wyrabiam. Moja jedna z rabat tak zarosła jakąś trawą, może nawet cenną ale mi nie pasowała, że pieląc złamałam pazurki dwa razy, aż trzeba było nową rączkę dorobić bo poprzednia poszła w drzazgi
Sylwia, piękne widoki, a ten zacytowany przez Kordinę to szał zieloności .
Rany, czytając o pazurkach pomyślałam w pierwszej chwili, że mówisz o swoich paznokciach i w tym kontekście ciąg dalszy z dorabianiem rączki mnie lekko zmroził .