Koralową o płaskich kwiatostanach i czerwonych koralach, Eskimo, Down, Angielską( nie pachnące białe kule, taka jak dawniej babcie w ogródkach miały), kalina Shasta i Burkwooda Anna Russel. Jesienią w czerwone liście idzie u mnie tylko koralowa. Burkwooda w pomarańczowo żóte, ale ich nie trzyma tylko zrzuca i nie przebarwia się na raz, za to cudownie pachnie jak najlepsze francuskie perfumy na pół ogrodu. Zapachem może konkurować z nią tylko wawrzynek i lilie.