To tak jak z gotowaniem kisielu: Woda, cukier, kisiel, zagotować i zamieszać.
Wszystko ma swoją kolej. Inaczej nie uda się.
Tak jak i w ogrodzie. Przepis na sadzenie jest prosty: zielonym do góry.
Ale jakie obostrzenia! To jesienią, to wiosną, inne coś w połowie lata. I żebyś pękł, to od razu tego nie zgłębisz, chyba, że masz babcię, ciocię, mamę, które tobie podpowiedzą, Jak ktoś czytać nie lubi, to teraz nie powinien za super ogród się zabierać, Jedna dwie rośliny są do opanowania. Ale już 10 stwarza mętlik w głowie i nawet nazwy się nie pamięta. Mam, takie koleżanki na działkach. Tylko pracują zgodnie ze starymi przysłowiami.
Mądrości ogrodowej każdemu życzę, zwłaszcza własnej.