Mamy długi weekend

Trochę popracowałam w ogrodzie, trochę odpoczęłam no i wreszcie byliśmy na pozwiedzać szkółki. Pierwszy raz w tym przedziwnym roku.
Wybór słabiutki, ludzi całkiem sporo. Pełne parkingi były, a u Kapiasa staliśmy prawie 40 minut w kolejce do kasy.
Ale napasłam oko porządnie.
Zakupy bardzo małe, ale cieszą .Później pstryknę zdjęcia to pokażę.
Wcześniej na wyprzedaży w Biedronce wykupiłam wszystkie jakie były odmiany piwonii i jednego powojnika. Ma mieć olbrzymie kwiaty
Już ładnie rosną i co poniektóre będą kwitły, ciekawa jestem jaka będzie zgodność z obiecaną odmianą. Róże z tego samego miejsca z zeszłego roku zabrały się pięknie i też już mają pąki

Mój M pracuje nad warzywnikiem, tam niestety przeciwnik nie chce się poddać i robota idzie jak krew z nosa. Ja ogarnęłam część ozdobną.
Staw czeka w kolejce na czyszczenie. Dwie osoby na tyle roślin i areał to mało, ale nie poddajemy się

Mam nadzieję, że jak wykończymy część warzywno- gospodarczą będzie łatwiej zadbać o cały ogród.
Urząd dalej nie pracuje, zatem nie mieliśmy wizji lokalnej i chyba w tym półroczu się nie odbędzie...
Wiosna moi drodzy