dziś mniej więcej ogarnęłam rabatę pod płotem
pod płotem wsadziłam 10 krzaków werbeny patagońskiej, które zabrałam z rabaty ogniskowej, bo było tam za ciasno

potem miskant Gracillimus - gdzieś pomiędzy w pustych miejscach są punktowo wsadzone pomarańczowe mieczyki. Bardziej z przodu kilka szałwi omszonych Night Field i trzy suchodrzewy chińskie pomiędzy umbrami. Znowu wyszło mi jakoś bardziej pod linijkę niż planowałam...

zostało mi jeszcze zrobienie "rzeczki" z moich siewek stipy oraz brzeg przy trawniku ze smagliczki nadmorskiej fioletowej.
Acha plus akcent mocniejszego koloru na zakończenie i początek rabaty, czyli słonecznica Fire Spinner, narazie ma tylko jeden kwiatek, ale liczę na więcej