Ania, nie jestem specjalistą, ale może coś od siebie napiszę.
Zatem z lewej strony rośnie jakieś duże drzewo - ono jest na Twojej działce? Pewnie to jakaś czereśnia? Z prawej rośnie coś iglastego? Kosodrzewina? Nie wiem.
Nie wiem też co jest za płotem - od razu droga? Czy masz tam swój pas zieleni jeszcze?
1. Posadziłabym od prawej strony: trzy wiśnie osobliwe Umbraculifiera w odległości 1m od płotu, drzewa posadziłabym w odstępie 1,5 do 2m (zależy czy chcesz, aby się im korony spotkały).
2. Wiśniom zrobiłabym kwadratowe skarpetki z dwóch rodzajów trzemiliny - Emerald Gold + Sunspot (one się świetnie komponują).
3. Centralnie między drzewami bliżej płotu wsadziłabym po jednej kępie miskanta Morning Light, które masz (od płotu odstęp z 80 cm).
4. Przed miskantami wsadziłabym po dwie kępy jeżówki Magnus i kilka werben patagońskich - najlepiej by było najpierw dać jeżówki między drzewem 1 a 2, a następnie między 2 a 3 - werbenę - mniej więcej na wysokości pni wiśni.
5. Przed jeżówkami wsadziłabym prostymi kreskami selserię jesienną z ewentualną kępą jakiegoś brązowego carexa lub lawendę.
Prawdopodobnie jest tu zdecydowanie za dużo roślin. Możesz wyrzucić te, które Ci się nie podobają. Jeżówki i werbenę można zastąpić imperatą Red Baron - stworzy ostry kontrast z żółtą trzmieliną. Można inaczej poprowadzić mały żywopłot z trzemiliny lub zastąpić ją inną rośliną.
Zależy jakie chcesz na to fundusze przeznaczyć. W sumie od tego powinnyśmy zacząć.
To takie moje majaki. Jest już dość późno - jak Ci to moje "majaczenie" odpowiada,to się odezwij na priv. Spróbuję Ci to narysować i dalej sadzić hortensje z pięknym miskantem i werbeną, żeby była kontynuacja lub odrzucić kilka roślin, żeby było taniej, prościej i praktyczniej. A później znów jakieś drzewo i zakończenie rabaty przed czereśnią.
Dawno nie było drzwi do ogrodu, a to dlatego że prawie nie ma tam kolorów wiosny. Z wielu tulipanów zakwitły dwa I teraz kilka pierwiosnków. Ale do donic posadziłam pelargonie z własnych szczepek które już zakwitły, więc nie jest już tak tak smutno
Drzwi więc otwarte na nowy sezon
Skoro czekacie na fotki to nie mogę Was zawieźć ich jakością. Może ktoś w tym roku będzie chciał założyć w swoim ogrodzie trawnik to polecam coś w tym stylu.
Mam na balkonie bluszcz w donicy, od jesieni do wiosny nie dostaje wcale wody bo mi się nie chce w ziąb wychodzić na balkon. Ma się bardzo dobrze, a nawet lepiej od drugiego, który czasami dostanie wodę z deszczu. Nie bardzo to rozumiem, ale nie dyskutuję z metabolizmem bluszczy.
Kwiaty jej podmarzły jak były w pąkach lub w trakcie rozkwitania.
U mnie jest to samo .
Możliwe że u Ciebie Margarete stało sie to samo choć nie widzę zabrązowień ale deformacje bardzo podobne.
Zdjęcia pierwsza klasa! A to, to prawdziwe mistrzostwo świata! Ewo, pięknie potrafisz wydobyć subtelne piękno tych nie rzucających się na ogół w oczy roślinek.
Tylko strasznie mnie niepokoją róże. Aż przykro patrzeć.
Czy to na pewno tylko uszkodzenia mrozowe? Niestety, moje róże szybko się bujnęły, takich liści mają sporo. Na spodniej stronie widać coś jak kropelki płynu.
W warzywniku z daleka widać cebulkę i czosnek, rzodkiewki i szpinak jeszcze malutkie. Podskoczył rabarbar i lubczyk. Kiełkuje marchewka. Buraczków jeszcze nie widzę.
Domowe wysiewy już duże, ale wciąż boję się ewentualnych przymrozków. Muszą jeszcze poczekać.
Ogródek ogarnęłam. Dobrze, że pada po trochu, wszystko nowe się ładnie przyjmie
Młodziutki, tegoroczny powojnik The President zakwitł
Ten drugi (widać go za hortensją) miał być identyczny, plakietkę miał taką samą, ale krzaczek jest inny, liście mniejsze, delikatniejsze - chyba pomyłka. Zobaczymy, jak zakwitnie.
Hortensje ruszyły
Asiu, penstemony się przyjęły. Co prawda te stare liście stracą, ale nowe już rosną