Witam, w październiku 2019r. Zakładaliśmy trawe z rolki. Trawa była piękna zielona az do pierwszego koszenia po zimie, obecnie wygląda tak, jest żółta i pojawiła sie na trawniku jakaś dzika trawa która kwitnie Czy jest jeszcze nadzieja? Jak uratować nasz trawnik?
Zobaczymy, na razie górą jestem zachwycona, - czyli kolor bazowy + dechy, trochę mniej dołem bo jednak za dużo mam faktur (tak t jest z przerabianiem), ale na szczęście w stonowanych kolorach to powinno się jakoś zsynchronizować - czekam aż skończą i będzie czysto, bo front mam jak po wojnie.
Póki co - judaszowiec
i mahonia
Widoczek z ławką jest przeuroczy,
Ale i te są śliczne.
Mnóstwo kolorowych kwitnień.Mnóstwo tulipanów.Co roku tak ładnie ci kwitną ??
Czy je rokrocznie dosadzasz??
Kiś ma być już skończone, no chyba że nie przyjedzie materiał na wykończenie dołem to w kolejnym tygodniu jeszcze jakiś jeden dzień wpadnie. Ale bardzo się cieszę bo od tygodnia mam taki grajdoł na trawniku, w altanach, na podjazdach - normalnie wszędzie. Ciężko podlewać, nie ma jak siedzieć by odpocząć muzyka na ful, słowem - (nie)przyjemności remontu
A niech już kończą b mi sie skończy magnolia ...
Trawa z rolki ma dwa tygodnie. Co może być przyczyna tych Żółtych plam? Przelewam? Przesuszam? dodatkowo pożyczona kosiarka chyba miała za krótkie ostrza ( wczoraj wieczorem nosiłam) proszę o ratunek dla mojego trawniczka
Od tygodnia chodzę jak zombie myśląc czy na pewno dobrze to połączyłam i szczerze mówiąc mam juz dośc
Kolory na szczęście wyszły dobre, jest kremowo beżowy i szarobeżowy - spokojnie i stonowanie, nie wiem ile będzie widać - pokaże jeszcze nieskończone fragmenty - poglądowo
Najbardziej bałam się o syntetyczne dechy które dałam do urozmaicenia domu ale wczoraj jak je zobaczyłam to sie zachwyciłam
Ja też tak myślę,że taka ładna jak na zdjęciu szkółki to szybko nie będzie. A czy w sezonie taka będzie ?Zobaczymy.
Oj jak na razie ciągle tą rabatę poszerzam.Wariatka i tyle.
Bo przecież pracy sobie też dodaję.
Ale co zrobić, jak człowiek taki łasy na te różne roślinki .
Deszczu nie ma.Szkoda .I to bardzo.Sucho strasznie.
Ja na razie dwa razy po łepkach podlałam na rabatach.Ale chyba dziś w warzywniku też podleję.Bo jak coś tam wzejść jak ziemia jak popiół .
Woda w stawie już jakieś 20-30 cm spadła.Niestety.
Bardzo się cieszę,że ta forsycja zdecydowała się na rośniecie. W prawdzie małe listki u podstawy. Ale są
Oj dziękuję za te trawki.
Miejsce się znajdzie. A może obie wymyślimy ??
A ty myśl,co ja ci dam coś w zamian ??
Dzisiaj będę kończyła rabatę w miejscu byłego ogniska.
Klonik już mam. Mąz mi wczoraj kupił.
Tylko hakonek jeszcze nie mam.
No, no pracusiu.Kawał dobrej roboty za wami.
I ja jestem ciekawa czy moje piwonie zakwitną.Oprócz tych przesadzanych oczywiście.
Róże idą do góry.
Szachownica kostkowana bardzo wdzięczna, efektowna.Ja muszę jej sobie jeszcze dokupić.