Jak na moje oko to nie zwierzęta, chyba że koza albo krowa, bo tylko duże zwierzę "wyleje z siebie" aż tyle płynu...
No chyba że duża suczka w typie wodołaza..(nowofundland), ale raczej suczki nie sikają naraz, tylko etapami. Tutaj ktoś wylewa naraz dużo tego. I pali trawnik.
Pomyśl co się u Was robi obecnie, może jakieś malowanko w domu albo coś innego.