Poza wożeniem ziemi w sobotę zrobiłam jeszcze "kanciki" w rabacie przed tarasem. Zdjęcie trochę zniekształca, bo w rzeczywistości ta linia nie wygląda tak źle. Po raz pierwszy wybierałam też ziemię, tak że widoczny jest wyraźny uskok. Do tej pory nawet jak odcinałam trawę, to wybierałam chwasty, a ziemia wytrzepana z korzeni zostawała i nie było w ogóle widać odcięcia. Na razie macham zwykłym szpadlem, ale podoba mi się efekt.
Oplewiłam też jagodnik, przynajmniej w części z czego powstała czubata taczka traw i chwastów, które się tam nasiały. Wysiało się też pełno niezapominajek, ale te sukcesywnie przesadzam tu i tam - niech się sieją wszędzie dookoła.
W oplewionej części posadziłam roślinki znalezione w czasie wyrównywania terenu, które dawały jakieś oznaki życia. Powstał przechowalnik.
I żeby zakończyć tematy ziemne, to tyle kamieni z jednego dnia się uzbierało.
Proszę o poradę która opcja jest lepsza, ta narysowana na zdjęciu z lata czy druga z rozstawionymi roślinami. Za aurea nana pomiędzy świerkami sa rozplenice i czosnki. Kule są bukszpanowe,a za nimi będzie kiedyś tło z tuji jak urosną. Ten kawałek będzie w żwirku tak aby rozjaśnić kąt i pasowało do reszty ogrodu. Lubię bukszpany w żwirku. W rogu badylek to hortensja phanton na pniu.Tutaj właśnie nie wiem czy pasuje, zanim będą kwiaty trochę potrwa.
Chciałabym jeszcze pomiędzy tujami a bukszpanami czymś rozjaśnić. Przy kulach myślałam jeszcze o hakonechloe. Lubię styl nowoczesny i minimalistyczny.
Trzeba będzie je porządnie nawieźć i chyba wykopać. Jak nie pomylić kolorów przy wykopywaniu, jak oznaczyć? Trudno byłoby mi traktować je jako jednoroczne, zwłaszcza, że niektóre z nich są wieloletnie ale trzeba wykopywać.
I jedna cała skrzynia jest pomyłką - miały być tulipany 'Angelique', a są jakieś jasnoczerwone (kupowane w Obi, producenta nie pamiętam).
Oj dawno mnie tu nie było.
Podczytywałam trochę forum, ale głównie z telefonu, więc nic nie pisałam.
U wszystkich wiosenne prace w toku i ja też nie próżnuję, choć efekty są mało widoczne. W zasadzie to jeździmy co sobotę, choć na parę godzin i gro czasu zajmują prace porządkowe po wykopkach. Nie wiem kiedy się skończą, bo nie tylko na działce, ale i drogę trzeba trochę doprowadzić do porządku po przejechaniu nią ciężkiej kopary. Wilgotna glina jest bardzo plastyczna.
Pokażę nasze ostatnie działania. Gdzieś z boku drogi podchodziła woda i przez to ciągle było błocko. Po wykopaniu rowka część wody zeszła i mamy nadzieję, że w końcu droga się osuszy. W miejscu gdzie rowek przecina drogę planujemy wstawić rurę, ale najwcześniej w weekend majowy.
Na przyszły zaplanowane są dalsze prace nad rowem, bo w miejscu, gdzie pogłębiałam rów w tamtym roku woda ładnie spływa, ale w dalszej części zrobiło się istne rozlewisko, więc trzeba ryć dalej. To o to miejsce mi chodzi.
Mam nadzieję, że w sezonie uda mi się zobaczyć Twoje rewolucje
Mi też brakuje odwiedzin i spotkań. Dobrze, że jest co robić w ogrodzie. Choć ostatnio jakoś ciężko mi się zmobilizować. Ale wzięłam się w końcu za uporządkowanie nasadzeń w okrągłej rabacie. Wykopałam wszystko. Szczególnie zależało mi aby wyciągnąć wszystkie cebulowe, które zapadły się nawet po 30 cm w głąb ziemi(to chyba sprawka kretów)i rosły same liście.
Domieszałam dwie taczki ziemi popieczarkowej. Zaczynąjąc od brzegu rabaty posadziłąm żurawki, potem wkoło szafirki,potem hiacynty pogrupowane w kępki kolorami między jakieś rozplenice najmniejsze ( od Agapant), a po mniejszym łuku seslerię -tymczasem(bo miałam i ona już zielona ), a rozplenic jeszcze nie widać
Jak rozplenice się rozrosną, to seslerie pewnie stamtąd wylecą. A w zamian dam coś innego na pośrednie piętro. Pomiędzy trawy nawciskałam czosnków.Na samym środku w koło podestu z donicą będą rosły krwiściągi( dopiero zamówione), teraz kwitną tam stokrotki.
Na razie rabata wygląda może gorzej niż wcześniej, bo szafirki i hiacynty leżą plackiem po przesadzeniu. Uznałam, że dla cebulek chyba lepiej zostawić jeszcze liście, ale nie wiem czy może łatwiej przyjęłyby się z obciętymi?
Mam nadzieję, że w sezonie będzie lepiej i kolejnej wiosny
Tak było:
Tu w trakcie rewolucji:
Teraz tak, jeszcze tylko muszę wysypać korą:
W prawym dolnym rogu rabata osłonowa z niewymagających drzew i krzewów: perukowce, tamaryszki, berberysy, jaśminowce, jabłonki i wiśnie ozdobne.
Trawnik niekoszony, klon oczywiście zostaje.
Trawnik do zabawy dla dzieci za domem, przy tarasie. Jeszcze nie wiem jak duży i jak tam poprowadzić rabaty.