Hej kochani. Potrzebuje pomocy w ocenie mojej brzozy. Kupiłam 9 sztuk w zeszłym roku, 8 rośnie dobrze, jedna z nich ma dużą bulwę chyba w miejscu szczepienia, wydaje mi się ,że ma mniejsze liście. Jest najmniejsza że wszystkich. Czy to możliwe ,że szczepienie się nie udało ? Zastanawiam się czy wymienić ja na nową. Doradzicie?
Małgosiu dziękuję, że zajrzałaś...
Tak to prawda są piękne doniosłe piękne od wiosny do następnej wiosny.
Brzozy były sadzone różnie ale najmłodsze mają 10 lat. To dosyć spore drzewa były już przycinane gora. Z jednego przewodnika wypuściły kilka i się zagęściły chyba to nie był dobry pomysł. Bo liści raz tyle.
Przeglądałam przed wpisem szkółki są dęby błotne na priv napiszę gdzie możesz ewentualnie zamówić. Nawet te mniejsze ok 1 metra one jak się przyjmą to szybko rosną.
Bardzo fajnie! Bardzo ładna rabata. Pomysł z berberysami w punkt!
Widziałam też ostatnio brzozy z rozplenicami i obwódką berberysową- bardzo fajne połączenie... więc jak pod klony między trawy wrzucisz berberysowe poduchy, to tez się sprawdzi
Przepiękne jak ja lubię taki kolor ostry biskupi kolor. Jak ten klon się nazywa przepiękne przebarwienia.
Bergenia zmienia kolorek czy taka jej uroda.
U mnie jest problem, że mam drzewa posądzone od strony słonecznej i rośliny mam w polcieniu.
Piszesz że już w oczku porządek jest. U mnie jeszcze siatka na oczku bo mam tony liści z brzozy i jeszcze do połowy pewnie listopada tak będzie.
Dopiero w listopadzie będę lilie wycinała jeszcze mają pąki kwiatowe.
Re by jeszcze pływają w najlepsze
Piękne czerwienie.
Duże , ładne drzewa.
Hortki i moje zbrązowiały
A ogród jak zawsze prezentuje się świetnie.
Już masz wszystko jesienne zrobione ?
Pozdrawiam Elu
W przyszłym sezonie powinno być jeszcze ładniej. Cebul dosadziłam w setkach, a roślin przeszło tysiąc pewnie. Ile z tego zakwitnie zobaczymy. Pustynniki posadziłam na ryzyk fizyk
Powiem Wam, że poważnie się zaniepokoiłam, moje brzozy są blisko zbiornika (ale u mnie to akurt plastik) i w okolicy rury przelotowej do oczyszczalni hmmm. Więcej nie piszę
Wyrwiesz i już, chociaż jak mała to ładna i szkoda. Za domem rosną takie 10-cio letnie u sąsiada, są już wyższe niż nasz dom.
Oj, nie! O przesadzaniu mowy nie ma! . U mnie wielkich drzew na działce dostatek, z czego brzóz chyba 7 .
Brzozy planuję jeszcze, ale wyłącznie Magical Globe . Brzoza „szambowa” jest do wycięcia i nie mogę sie zdobyć na to kolejny sezon .
No ślicznie wygląda I będzie coraz ładniej, ale czym wcześniej ją przesadzisz tym większa szansa że się przyjmie. Brzozy nie znoszą przesadzania. Najlepiej działać albo teraz na jesień albo po przymrozkach. Obkopać ją z dużym marginesem żeby jak najmniej korzeni usunać. Nie zwlekaj bo będzie po niej
No pewnie, ze mam idealnie szczelny zbiornik . To betonowy monolit, mogłoby go skruszyć tylko ogromne korzenie wielkiego drzewa. A brzoza rośnie z dala od dekielka, przy brzegu zbiornika. Zatem podejrzewam, ze korzenie poszły sobie pod trawnik. No ale trzeba ja usunąć, żeby w przyszłości korzenie nie uszkodziły zbiornika.
Już w tym roku mielismy to zrobić, ale tak ładnie ta brzózka wygladała .
W 1998 roku wprowadziliśmy do naszego poprzedniego domu, w zabudowie szeregowej. Przed domem mieliśmy malutki teren, około 7m x 7m. Połowa terenu wyłożona kostką. Na granicy działki w małym kółku z kostki rósł dąb obok skrzynki elektrycznej. Wewnątrz tego terenu, w części niezakostkowanej, rosła brzoza. W pobliżu brzozy znajdowała się studzienka kanalizacyjna. To była na początku malutka brzózka. Było nam szkoda jej wyciąć gdy doprowadzana była kanalizacja.
Około 15 lat później sprzedaliśmy dom. Nowi właściciele wycięli dąb niedługo po zakupieniu działki, a brzozę zostawili. Mój nowy dom jest blisko poprzedniego domu i czasem spotykam nowych właścicieli starego domu.
Twierdzą, że po pewnym czasie od zamieszkania pojawiły się problemy z kanalizacją. Dostali się do studzienki kanalizacyjnej i była ona zatkana. Przyczyną zatkania były korzenie brzozy. Brzoza wrosła w szambo.
Mam więc pewne podejrzenia jak sobie radzi Twoja brzoza. No chyba, że masz idealnie szczelny zbiornik na szambo.
Brzozy dorenboos (przynajmniej takie teoretycznie mają być), przesadzone z donic jesienią 2020.
Przy jednej praktycznie wszystkie liście opadły wcześniej. Zdrapując korę w kilku miejscach widzę brak zielonego koloru od pewnej wysokości. Usycha od góry? Należało by już podmienić takie drzewo?
Na rozwidleniu głównych gałęzi po jednej stronie brak zielonego koloru pod korą, na drugiej jest
ale już powyżej 30 cm powyżej zielonego śladu już zmienia się na brązowy.