Dzień dobry wszystkim! Nadchodzi wiosna więc czas na prace w ogrodzie. Chciałbym zagospodarować mały teren który w tej chwili wygląda bardzo szpetnie. W sumie to zrobił się taki tymczasowy przytułek na rośliny, które nie mają narazie swojego stałego miejsca. Czas to zmienić i mam do Was pytanko. To jest zdjęcie tego zakątka.
Myślałem posadzić wzdłuż tego "muru" jałowiec skalny Blue Arrow ale widzę, że nie bardzo są polecane. Chodzi mi o coś wąskiego (około 30-40 cm) ale jednoczenie niewysokiego (tak 3m). Stanowisko jest ogólnie zacienione dla niższych roślin. Co możecie polecić?
Mimo, że nie będziesz tej rabaty robiła teraz, wypowiem się. Kolumnowe berberysy lepiej wyeksponować w bardziej słonecznym miejscu i nie bezpośrednio przy pniach wiśni. Kiedy będą za altanka, chyba zielenieją. Laweda też w pełnym słońcu.
Moja pierwsza koncepcja jest taka:
- za grabami wzdłuz ogrodzenia gracki lub ML
- pomiędzy grabami jeżówki białe i szałwia caradonna
- przed grabami kosodrzewiny a obok nich sesleria jesienna w rzędzie
- na drugiej rabacie wzdłuż jodeł i dereni porozsypywane będą kulki daniki w seslerii jesiennej a gdzieniegdzie rozchodnik matrona, który jest już posadzony po przeciwległej stronie wzdłuż rozplenić . na tej rabacie rosnie już bez biały ( na razie ledwo widoczny)
Korzystając jednak z przymusowego urlopu wrzucam kilka fotek z prac przy nowej rabacie, które udało mi się wykonać w tamtym tygodniu. Ale wtedy była piękna pogoda.
Pewnie tak, Halinko. A i zima niesprzyjająca siedzeniu przed ekranem.
Tak, tego mi było trzeba, od razu inny duch, i natychmiast po przyjeździe wysiałam do skiełkowania pomidory, . pojemnik stoi na grzejniku, jak już będą korzonki przy nasionach, od razu pójdą do doniczek, na razie takich w 12-to pakach. a potem przepikuję w szklarni na właściwe miejsce. Milego dnia
Różankę należy "ubrać" w topiary i obwódkę, najlepiej pasuje z bukszpanu, ale...ćma.
Jako dodatki turzyce zimozielone, ciemierniki, bergenie, żurawki itp. aby gdy przytnie się róże, coś między nimi było.
Miłe ogrodniczki i ogrodnicy no wiosna tuż..tuż a ja mam ogromną nadzieję że wszyscy dajecie odpór termu COVID-19. Mimo powagi zagrożenia i skali problemu jaki ON ze sobą niesie dla nas ludzi to osobiście muszę przyznać że mi ten patogen to trochę odpowiada (jeśli mogę to tak ująć)... bo ON nie lubi mydła i alkoholu - więc trzeba się myć i (pić ) yyy... tj, DEZYNFEKOWAĆ - no oczywiście zewnętrznie !
A tak na poważnie to dbajcie o siebie nie dajcie się bo - ja chcę jeszcze długo długo oglądać na forum WASZE WSPANIAŁE OGRODY !!!
Tak myślę, że lepiej, że tej pandemii nie dożyła...
Tak, na krokusy bardzo czekamy po zimie. To pierwszy porządny kolor w ogrodzie po zimowej szarówce. Krokuski ładnie się rozrastają, będzie szał u Ciebie
U nas forsycje kwitną, ale ja cięłam jak jeszcze żółtego nie było widać. Moim nic nie będzie.
Kasiu wzięło mnie i to bardzo Tak sobie myślę, że skoro od trzech lat stoi pusta to na prawdę nie mam na nią pomysłu.
Powstała wieki temu, gdy na ogrodzie wszystko było niewielkie.
Róża była tu gwiazdą, na prawdę pięknie mi rosła.
Niestety rosła bardziej wszerz niż wzwyż.
Kilka lat temu ścięły ją przymrozki i zaczęła się kombinacja czym wypełnić lukę. W międzyczasie rośliny wokół mocno porosły i chyba ładniejszy widok będę miała bez tej pergoli.
Mam plan aby wykorzystać ją na winogrono na drugiej działce. Jest tylko problem z rozmontowaniem u podstawy.
Dzisiaj zimą
Nasypało więcej niż w zimie...
Dereń w ziemi bo już nie chciałam żeby się męczył w donicy. Rabaty dalej się robią teraz trzeba czekać do piątku na jakieś ciepło. Ale jest nadzieja że część będzie skończona.
Roślinki pomału przychodzą by bylinki których nie miałam.