Jestem trendy...bo pomarańcz wprowadzam od zeszłego roku w większej ilości (cała rabata)... a piwonie też coraz więcej zapraszam.. czekam na sezon piwoniowy 2017... mam nadzieję, że młodzież pokaże co potrafi.
Dziękuję za energetyczne kolory..tego trzeba.. na szczęście kocham narty wiec trawię zimę, szczególnie taka jak teraz..białą ... Dawno nie miałam zimy białej od początku grudnia i cały czas do tej pory.
I melduję, że nie lubię kotów, a przygarnęłam sierotkę.. będzie z niej super ogrodniczka
Proste linie rabat wcale nie oznaczają, że rośliny też mają być posadzone prosto. Mogą na prostych rabatach falować, ale mogą być rządkami, co kto lubi.
A, i jeszcze najważniejsze, ponieważ mieliśmy czelność protestować, to się obrazili i nas zostawili z całym błotem po kolana na święta. Droga nie skończona, inwestycja przerwana a my z naszym odcinkiem pozostaliśmy w rozkopach. Nie wiadomo do kiedy.
- po świętach MPO mi zagrabiło rabatę z wszystkiego, wydziabując cebulki, wyrywając astilbe itd...najechałam akurat, gdy ściółka z rabat była w sterty ponagrabiana, a wszystkie młodziutkie kiełki i cebulki wschodzące odkryte...po prostu zgroza
No to co zrobiłam? Kazałam wszystko nagrabić z powrotem... ale i tak okrycie się naruszyło. No io co na to powiecie?
Jak cały sezon zywego ducha nie było, to teraz taka niedźwiedzia przysługa, szkodliwa.
Ja nic nie okrywam, tobie radzę to samo. Nie za późno, nie za wcześnie. Po prostu nie okrywać. To nie są rośliny do okrywania. Chyba, ze tulipanowiec to malutki patyczek, ale spodziewam się drzewa a nie patyczka.
Na hortensję możesz usypać mały kopczyk z kory. Różaneczniki nie powinny być w przeciągu, narażone na silny, mroźny wiatr, ale mam nadzieję, że dobrałeś właściwie stanowisko i rosną w grupie, a nie na wygwizdowie.
Nic nie piszesz o tym, więc ja radzę - nie okrywać, bo sie tego po prostu nie okrywa włókniną
Z magnolia jest inna sprawa niż z wiązem. Magnolia może sobie całkiem dobrze poradzić, natomiast co będzie z wiązem, trudno przewidzieć. Wiązy chorują na holenderską chorobę wiązów i może w jeden rok go załatwić. Niemniej jednak bym go zostawiła, bo ładnie odbił. Może mieć kształt wrzeciona z czasem, czyli normalny pokrój.
Aby świerk się nie rozhartował może stać w domu tylko kilka dni, najwyżej tydzień i temp. powinna być umiarkowana.
Zakładając, że nie był to świerk kopany z poucinanymi korzeniami jest nadzieja że będzie rósł. Należy go zadołować w ogrodzie w zacisznym miejscu. Jeśli zaczął rosnąć, trzeba go przechować do wiosny.
Danusiu, obmyślam Twoje świetne propozycje i nasuwają mi się pytania.
Czy te trzy drzewa które są na niebieskiej linii mają być tego samego gatunku?
Czy może te ozn. jako nr. 1 takie same (np. formowane cisy, bo obawiam się że liściaste zatykałyby rynny mojego niskiego domku. A to naprzeciwko wejścia do domu (2) ma być jakieś szczególne? (nawiasem mówiąc nigdy bym nie wpadła na to żeby posadzić tu drzewo) pomysł czaderski ale nie wiem jaki gatunek..odmiana przemknęła Ci przez myśl
Kolejne pytanie- nie mogę rozkminić co oznaczają przerywane linie :/ ...może żwirowe rabaty?
oraz w tej "łezce między drogą a ścieżką - co ma być trawnikiem a co obsadzone?
Jeśli chodzi o projekt z liniami prostymi, to mam rozumieć że poszczególne kolory obwódek rabat odpowiadają jednej odmianie roślin? I wówczas tworzę ogród bardzo uporządkowany...skłaniając się ku ogrodowi nowoczesnemu? (I tu oczywiście również sadzę drzewa zaznaczone kółkami jw.)