Powinnaś je przyciąć na wiosnę, nie dlatego że nie kwitły, tylko dlatego że mają kwitnąć, a kwitną na pędach tegorocznych, więc jeśli je wypuszczą po cięciu - powinny kwitnąć.
Pytanie? dlaczego nie kwitły w zeszłym roku? MOże ziemia była bardzo uboga, a może miały zbyt dużo cienia? Mimo wszystko potrzebują jednak trochę słońca nie głęboki cień na pewno.
Wielkie dzięki Anabell! Czyli teoretycznie proporcje są Ok. Mam nadzieje ze sam układ tez Muszę przyznać, ze nie mogę juz sie doczekac obsadzania szklarni i tych pomidorów. W domu pod oknami polacioeymi mam juz takie instalacje na rozsady że każdy normalny by się złapał za głowę. Ale tuz pod polaciowymi rozsada sie nie wydłuża wiec cel uświęca środki.
Ciekawa jestem tylko co pod pomidorkami posadzić by to miało sens
Ślicznosci te twoje ciemierniki. A i cuchnacy ładna kepe stworzył.
Warzywnik suuper już przygotowany.
Mój jeszcze nie. Sialas już coś ?
Serweta kwiatowa świetna.
Zgadzam się, fajnie jest oglądać ogród, który ma sympatycznego właściciela, to od razu widać, jak że ktoś zna i kocha swój ogród, tak na marginesie przydałoby się takie hulaj hopy, stałam daleko w kolejce po zakupy, co z tego jak babka za mną stanęła obok,
U mnie pierwszy kwiatek miodunki, za chwilę zakwitną pozostałe i wtedy będzie już wszystko po staremu, tak to sobie wymyśliłam, no bo musi w końcu być po staremu, wszyscy jesteśmy już zmęczeni i się boimy ale za chwilę będzie ok, musi być
Dobrze mówisz Dorotko, i mając swój dom i ogród, ciągle jest coś do zrobienia. Nawet gdy teraz jest więcej czasu, bo wstrzymana praca, ograniczone do max wyjścia na zakupy, żadnych spotkań, nawet obowiązki babciowania odpadły...to jakoś roboty nie brakuje,przynajmniej mi. Dziwny czas...
Tak myślę jak to będzie w Święta...?
A na kawkę w kąciku, trochę popsuła się pogoda,miejmy nadzieję że nie na długo.
To słoneczko to jednak dodawało otuchy...
Patrząc na rozwijającą się wiosnę, jej kolorowe oznaki, śpiew ptaków...aż nie chce się wierzyć w to co się dzieje na świecie i coraz bliżej nas, i nie chce się myśleć co będzie dalej
Mam zaległości w odpisywaniu, ale nadrobie. Dzisiaj bardzo zimny wiatr u nas więc tylko przeszłam się po działce i do domu. Najlepiej przy kominku posiedzieć. Ok środy ma być ciepłej to będę dalej działała. Jeszcze trochę zostało do zrobienia ale bez pośpiechu.
Już dużo zrobiłam zawsze z tym odkurzaniem dużo pracy. Najpierw większe liście przygrabic później odkurzanie. Nowa metoda robiłam. Wydmuchalam wszystko na trawnik co się dało przejechałam kosiarka i po krzyku. Później pojedyncze liście z środka wybrałam odkurzaczem i po robocie. Ale jednak to trwało.
U mnie jeszcze nie za bardzo wiosna pachnie jak na południu Polski, Kindzia i Irenka to mają kwiaty rozwinięte.
Serwetę nabyłam gotową,trochę wysłużyła się w domu,teraz na dworze
Nie mogę doczekać się na różyczki,szczególnie w tym kąciku
Na razie muszę zadowolić się bukietem w domu.
Elu, będziesz później ściągać więcej darni i łączyć te nasadzenia w rabaty, czy zostawiasz taki slalom między kółkami do ewentualnego koszenia trawy?
Zakupy poczyniłaś pokaźne, ale pracy Cię czeka...a potem to już tylko oczekiwanie na te wszystkie kwitnienia i radość z każdego kwiatka
Krokusy to jedne z moich ulubionych kwiotków chyba na nie co roku czekam bardzie niż na przebiśniegi i na te żurawie też czekam jak już chodzą po łące obok i skrzeczą tak głośno że budzika rano nie trzeba nastawiać to już wiem że wiosna