Wzięłam się wczoraj za przycinanie żywotników. Nie jest to obecnie żywopłot moich marzeń, no ale taki mam więc przy takim działam.
Odległości między tujami sprawiają, że foruję je w takie niby walce - stożki.
To był mega głupi pomysł tak mieszać gatunki!!! Żółte rosną jak szalone, zielone bardzo wolno.
Przed tujami rośnie choina kanadyjska. Cięłam ja mocno w sierpniu, ale waham się, czy jeszcze bardziej nie przyciąć jej w górnej partii i formować z niej stożek a nie walec...
Od lat wszystkie żywopłoty, tuje kulki, krzewy a ostatnio miskanty i rozplenice przycinam takim sprzętem. Sprawdza się u mnie idealnie.
Cięcie skończyłam o zmroku, dlatego foto podsumowania brak