Dziewczyny, problem porzeczek rozwiązał się sam. Miałam wczoraj nalot porzeczkowych fanów i na surowo, prosto z krzaczka poszła większość. To co zostało nawet na 1 słoiczek zaprawiania się nie nada

Monia, dzięki
Haniu, po cichu liczę, że mi się przywrotnik wokół rozmnoży(na razie nie chce). Przyda mi się na wakacyjny.
Magda, ja tą lnicę to najpierw u siebie wysiewałam(bez skutku), potem przyniosłam sadzonki kwitnące(w roku następnym efektów nie było), aż tu nagle, w tym roku pojawiła się

Na łąkach wokół są jej oczywiście łany
Asia, ten ciemny groszek to mój ulubieniec - Beaujolais. Jakby co, mogę się nasionami podzielić

Alden Biesen sadzona zeszłej jesieni lub tej wiosny (za dużo róż ostatnio kupiłam i mi się myli

) z gołym korzeniem, więc młodziak maluszek.